tajemnice krasnala

koan

Tajemnice krasnala – koan

Kopnął w karton pełen papierów i szmat:

– E, krasnal, sypiasz tu odkąd zabiłeś mistrza?

– Ja? Ja zabiłem mistrza? To pomówienia są, pozwę cię kundlu! Stary sam odwalił kitę, co prawda na moich oczach ale własnoręcznie, że tak powiem. Sapnął, walnął kopytami o podłogę i w następnej chwili już go nie było. Nie miałem z tym nic wspólnego. – Krasnal wygramoli się z kartonu, przetarł oczy i spojrzał na wilka.

– Paskudnie wyglądasz. – Rzekł wilk. – Ale pogotowia nie wezwałeś, tylko spokojnie odczekałeś aż stary wyzionie ducha, tak mówią…Nie udzielenie pomocy…

– Ty też paskudnie wyglądasz. Z pyska leci ci ślina, popiskujesz jak gumowa zabawka i w dodatku te buty. Wilk w butach, to groteska jakaś. – Krasnal zaczął przeszukiwać starą torbę, z której wyjął przeterminowany jogurt. Otworzył go i zaczął łapczywie jeść. Po chwili dodał: – Jeszcze jedna taka odzywka a spotkamy się w sądzie, psiaku. Stary skonał z przyczyny naturalnych a reszta to pomówienia są i ohydne szkalowanie.  

– Mówią w lesie, że nie tylko pomogłeś staremu zejść z tego świata ale, że go jeszcze okradłeś. – Wilk podrapał się za uchem. – Mówią też, że jeśli nawet nie otrułeś go cykutą czy innym arszenikiem to trułeś, snułeś, smęciłeś i w końcu gościa wykończyłeś tym swoim upierdliwym gadaniem. Mówią, że namolny z ciebie typek.

– Ostrzegam cię ostatni raz. Wszystko nagrywam! – Krasnal wygrzebał z kieszeni komórkę z pękniętą szybką i stuknął w nią palcem. – Wszystko nagrywam! – Powtórzył.

– A skąd ty wiesz, głupi krasnalu, że sam nie zostałeś nagrany? Skąd wiesz, że nie ma dowodów, świadków, nagrań i takich tam, że kiedy stary rzęził na podłodze i jeszcze można go było uratować, ty w tym czasie szperałeś w jego rzeczach? No ale sam wiesz…jak jest, bo aż taki głupi nie jesteś, że szantażujący może być szantażowany i zaszantażować się na śmierć na szantaże odpowiadając nowymi szantażami i znowu będąc zaszantażowanym. – Wilk zawył radośnie i poprawił cholewkę. – Ale najważniejsze, że jesteś sam jak palec. Teraz w lesie nikt ci nie zaufa, bo i skąd? Niewyjaśnione okoliczności śmierci starego? Niejasna rola krasnala? Zawistny krasnal i jego mroczne tajemnice? Cytuję, tylko niektóre nagłówki. Borsuki i lisy już omijają cię szerokim łukiem.

– Czego chcesz kundlu? Nie przyszedłeś tu umoralniać mnie ani straszyć? Znam cię wilku w butach, pajacu jeden, masz jakiś interes, inaczej byś tu nie przychodził? – Krasnal rzucił w stronę wilka pustym opakowaniem po jogurcie.

– Zobacz jak żyjesz. – Wilk z odrazą, raz jeszcze kopnął w karton, w którym od jakiegoś czasu mieszkał krasnal. – Mogę ci pomóc, że tak powiem, zutylizować tajemnice starego mistrza. Można je wykorzystać, zmonetaryzować, że tak powiem. No ale jak chcesz…Ponoć żadnych tajemnic nie było i żadnego know how mistrzowi nie ukradłeś? To wszystko pomówienia są…No nic, to lecę. Co złego to nie ja. – Rzekł wilk i obrócił się na pięcie otrzepując cholewkę.

– Zaczekaj! – Krzyknął krasnal w ślad za wilkiem.

– No, czego chcesz? – Wilk rzucił z oddali.

– Pogadajmy! – Zaproponował krasnal.

– No nie wiem? Nie wiem? Chyba już nie jestem zainteresowany. – Stwierdził wilk i nieśpiesznie ruszył w stronę zagajnika zgryzając zębami komara w locie.

– Zaczekaj! – Krzyknął krasnal.


Koan na zamówienie od Macieja Bennewicza

Koan na zamówienie

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.