takosamość

koan

Takosamość – koan

– Jeśli nie sposób zrozumieć drugiego człowieka, choćby z powodu okularów…

– Z powodu okularów?

– Owszem, wada wzroku zmienia percepcję, czyli odbiór a potem rozumienie, tego na co patrzymy. Co innego zobaczy dalekowidz, co innego daltonista a jeszcze co innego osoba chora na jaskrę.

– No tak.

– A zatem jeśli nie sposób zrozumieć drugiego człowieka, choćby z powodu obyczaju…

– Z powodu obyczaju?

– Owszem, ktoś wychowany w rodzinie rzeźnika za naturalne uznaje zabijanie zwierząt na mięso a potem zjadanie ich ciał w postaci kiełbasy. Ktoś wychowany na polach ryżowych codziennie będzie jadł ryż. Kobiety islamu noszą czadory i burki. Kobiety Zachodu również ale wtedy są zakonnicami i nikt się temu nie dziwi. Gdyby zakonnica zdjęła habit, na przykład na plaży, dokonałby obrazy. Gdyby świecka kobieta weszła w czadorze do katolickiego kościoła w czasie mszy, również spotkałaby się z mocnym zdziwieniem zebranych, jeśli nie z represją.

– No tak.

– A zatem jeśli nie sposób zrozumieć drugiego człowieka, choćby z powodu miliardów połączeń neutralnych w indywidulanym mózgu, które są niemożliwie do powtórzenia …

– Niemożliwe?

– Owszem, niemożliwie z powodu ilości, zmienności i dynamiki połączeń. Mózgu po prostu nie można podrobić. Ponadto nasz umysł, to nie jest tylko mózg. Komórki nerwowe znajdują się nie tylko w mózgu, to bardziej złożony system. System systemów. Zatem, jeśli niemożliwe jest zrozumienie – to teraz ty mi odpowiedz: czym jest miłość?

– No tak…No cóż…Co to za pytanie? Z tych samych powodów nie sposób odpowiedzieć czym jest na przykład żart, czym są lęki poranne i smutki wieczorne, albo czym jest tęsknota? W podobnych kwestiach nic nie można powiedzieć z całą pewnością. Ludzie się spotykają, mijają i głównie udają, że mówią o tym samym. Sądzę, że udają ze strachu, że nie zostaną zrozumiani. Po prostu daltonista udaje, że rozróżnia kolory.

– Dopóki sprawa się nie wyda.

– No tak. Dopóki sprawa się nie wyda ale nawet wtedy udaje. Rządzi nami mit wspólnoty, podobieństwa, takosamości i strach, że jesteśmy różni, gdyż nietypowych stado odrzuca. Nigdy się nie dowiemy czym jest miłość w jakimś obiektywnym znaczeniu, podobnie jak nie dowiemy się czym jest żal, radość, czy rozgoryczenie. Obiektywizm nie istnieje, jak tego dowiodłeś. I tyle.

­– I tyle, tak po prostu?

– No tak.


Koan na zamówienie od Macieja Bennewicza

Koan na zamówienie

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.