trąbka

Trąbka – koan

Mar Ja Jo La kupiła trąbkę. Wydawała okropny piskliwy dźwięk a właściwie ryk. Wuwuzela.

Sprzedawca zachwalał, że jest bardzo głośna. Wyczytała, że ludzie nie powinni być narażeni na hałas wytwarzany przez pojedynczą wuwuzelę dłużej niż minutę. Natomiast hałas powodowany przez trąby na wypełnionym przez kibiców stadionie może sięgać nawet 140 decybeli. Taki ryk jest niebezpieczny dla zdrowia człowieka.

Dmuchnęła w trąbę. Kot zerwał się i uciekł pod kanapę.

­­– Będzie akurat żeby uprzykrzyć życie sąsiadowi z góry, który uprzykrzał jej życie – pomyślała.

Postanowiła być jednak empatyczna. Zadzwoniła do drzwi sąsiada żeby porozmawiać.

Po chwili stanął w nich nieogolony mężczyzna w nieokreślonym wieku, w podartym podkoszulku, z butelką piwa w dłoni. Spojrzał, wysunął głowę do przodu, otworzył usta i…nie powiedział ani słowa. Stał i patrzył na Mar Ja Jo Lę z nieokreślonym wyrazem twarzy, podobnie nieokreślonym jak on sam.

– Pomyłka – rzuciła Mar Ja Jo La. – Zbiegła po schodach i na półpiętrze z całej siły dmuchnęła w wuwuzelę.  

__________________

inne koany  

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.