upadek Janusza

koan

Upadek Janusza – koan

Pan Janusz zdziera kartkę z kuchennego kalendarza. Kolejny dzień. Weekend. Dłuższy sen. Śniadanie, włączony telewizor. Wiadomości. Pilot. Co mówią tu i co mówią tam? Przygotowania do obiadu. Obiad. Włączony telewizor.

Co mnie to obchodzi – myśli pan Janusz, ale wyjątkowo się denerwuje, bo jednak trochę go to obchodzi. Nawet czuje się zbulwersowany, choć nie do końca rozumie czym? Sam nie wie co go tak poruszyło, ale czuje się zaskoczony, że jego wartości…czy coś. Wartości? W telewizorze mówią, że chrześcijańskie wartości, znaczy się dobre to jest, jego, bo przecież w coś trzeba wierzyć – myśli pan Janusz.

Kobiety na ulicach. O co im chodzi? Przecież…mogą wyjechać do Niemiec, jak już będą w nagłej potrzebie – myśli pan Janusz. W ogóle od zawsze te wszystkie babskie sprawy go drażniły. Te menstruacje, podpaski, połogi, a teraz to…Wiadomości. Protesty. Aborcja. Nie może przejść mu przez gardło to okropne słowo. Znów ogląda wiadomości. Co mówią tu, co mówią tam? Pan Janusz kiwa głową ze zrozumieniem, akceptuje, podziela, komentuje na głos, w końcu krzyczy, do żony, do córki, że trzeba przecież w coś wierzyć!  

– Jak to się stało – pyta żona – że ty nic nie rozumiesz Janusz?

 A Córka:

– Idę na protest a w poniedziałek na strajk!

Pan Janusz chwyta za kabel od prodiża i wrzeszczy do córki:

­ – Ani mi się waż, nigdzie nie pójdziesz! A jak ci się nie podoba to wypierdalaj z domu i więcej mi się nie pokazuj!

Matka zasłania córkę. Przed sobą trzyma wazę pełną podgrzanego bigosu na kolację i krzyczy głośniej od męża:

– Sam wypierdalaj Janusz!

On podnosi na nią ten kabel i wtedy waza, waza porcelanowa od kompletu, od teściowej na rocznicę, w niebieskie kwiatki, waza z gorącą zwartością ląduje na głowie Janusza.

Policja nie przyjedzie na interwencję domową. Ma ważniejsze sprawy od lekkiego poparzenia i guza na głowie. Tym bardziej, że domniemane sprawczynie, wyszły, ponoć na nielegalny protest. Mężczyzna, który zgłaszał zdarzenie jako poszkodowany najprawdopodobniej był pijany.  


Koan na zamówienie od Macieja Bennewicza

Koan na zamówienie

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.