wiekopomne odkrycie

Remigiusz i Leokadia

Wiekopomne odkrycie

Remigiusz i Leokadia

Nic nadzwyczajnego, gadający kot, jakich wiele. To znaczy nic nadzwyczajnego nie było w fakcie, że kot potrafi mówić. Wszystkie koty to potrafią, ale nie wszystkie gadają z ludźmi. Ten gadał. Remigiusz. Kot Remigiusz. Żaden Remek, Remuś. Żaden Remi, Remik, Remiczek, Remuniek. Remigiusz, tak należało się do niego zwracać. Mówił rzadko. Zazwyczaj wygłaszał krótkie sentencje podsumowujące dzień lub jakieś wydarzenie. Z zawodu filozof, egzystencjalista, ontolog zajmujący się transcendencją.

Kot, Pet, Zwierząt, Kot Mora, Koci, Ssak, Ładny

Masz ci los, o czym mowa?  O zajmowaniu się przedmiotem poznania, który znajduje się poza umysłem poznającym lub o bycie absolutnym istniejącym poza rzeczywistością poznającego. Choć, trzeźwo rzecz ujmując, z oboma definicjami Remigiusz dyskutowałby twierdząc, że strumień świadomości wychwytuje jedynie fragmenty z oceanu czasu, w którym jest zanurzony. Rzecz jasna czas nie istnieje więc Remigiusz miałby na myśli strumień informacji nieustannie ze sobą interferujących po za przestrzenią i czasem.

Masz ci los. A prościej?

Oczy, Wygląd, Twarz, Oko, Kot, Dziewczyna, Kobieta

– Prościej? – Zastanowił się Remigiusz unosząc łebek z dywanika, na którym przysypiał. – Metafizyka, którą się zajmuję to projekt totalny. Badam przyczyny wszystkich rzeczy a przede wszystkim samego istnienia. Jestem u progu wielkiego, ostatecznego odkrycia.

– Dziś? Teraz? – Spytała Leokadia właścicielka kota, u której Remigiusz zamieszkiwał, choć było odwrotnie. Biedaczka nie uświadamiała sobie, że w istocie to ona mieszka na terytorium Remigiusza i nie kto inny tylko on sam zdecydował, że może.

– Dosłownie przed chwilą, choć pracuję nad tym zagadnieniem od wielu lat. – Stwierdził Remigiusz.

– I? – Leokadia z zaciekawieniem przekrzywiła głowę jakby była kotem a była przecież stosunkowo młodą kobietą, grafikiem komputerowym na dorobku, mieszkanką bloku dwukrotnie starszego od niej.

Glob, Wszechświat, Gwiazd, Ziemi, Przestrzeń, Planety

– Zamknij oczy – zaproponował Remigiusz. – Pomyśl o małym, szarym wróbelku, ja akurat o tym pomyślałem. A teraz pomyśl o niebieskim kocyku, o maślanej bułce, o kolcach kaktusa. Już! Wniosek jest następujący – świat jest iluzją. Żadnej z tych rzeczy tu nie było a jednak były.

– Genialne! – Ucieszyła się Leokadia. – Odkrycie wygląda na całościowe, czego mu brakuje? Musisz to ogłosić.

– Wiem, wiem, genialne. Jestem genialny. – Stwierdził Remigiusz. – Jednak wciąż brakuje mi dowodu dla idiotów, którzy usłyszawszy o iluzyjności świata zaczną swoją wypowiedź od „ale przecież…”


Zamów najnowszą książkę - 21 spotkań

21 Spotkań
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.