rozlany olej

koan

Rozlany olej – koan

– Wiesz co jest zarazem najsłabszym i najsilniejszym ogniwem wszystkich przedsięwzięć, także tych długotrwałych jak sprawowanie władzy? – B’Ozon Niepogodny zrobił tajemniczą minę.

– Brak planu albo plan nazbyt szczegółowy? – Zastanowił się Broma Triste nakrywając do stołu. Na kolację były jego ulubione racuchy z jabłkami.

Spotkanie, Biznesu, Architekt, Urząd, Zespół, Planu

 – Człowiek jest najdziwniejszym ogniwem wszelkich przedsięwzięć i planów. Najbardziej szczegółowe projekty biorą w łeb, gdyż człowiek się potknął o wystającą płytę chodnikową. Ktoś zapomniał nastawić budzik a ktoś inny spóźnił się na pociąg, gdyż pomylił perony. Człowiek wymyśla cudowne rozwiązania, buduje dźwignie i przekładnie a potem inny człowiek zmienia malutki detal lub parametr i dźwignia nie działa.

Harley Davidson, Motocykl, Chrom, Połysk, Harley

– Ale istnieją, mój drogi, dziesięcioletnie reżimy i stuletnie monarchie, ogłupiające systemy i haniebne ideologie. Wybuchają światowe wojny a ludzie giną w obozach koncentracyjnych. – Stwierdził rzeczowo Broma Triste. – Najwyraźniej machiny zbrodni działają sprawnie. A czy przemoc, miernotę, nepotyzm uznanym za błędy? Jeśli tak – to nad wyraz mają się dobrze.

– Dlatego trzeba mieć oczy szeroko otwarte, uszy nastawione na wszystkie kierunki i skórę czułą na wszelkie upały, deszcze, śniegi oraz mrozy. Czasem trzeba uciekać w te pędy, gdzie pieprz rośnie. Dlatego trzeba wiedzieć skąd wieje wiatr i którędy zachodzi słońce, ale wystarczy, żeby starszy pan, satrapa i nikczemnik potknął się na schodach i w jednej chwili wszystko się zmienia. Wystarczy, żeby Anuszka rozlała olej i noga najbardziej pewnego siebie mądrali pośliźnie się na tłustej plamie. A potem tramwaj i trach, po mądrali. Wystarczy sekunda za wcześnie lub sekunda za późno. Jeden gość z jedną malutką dźwigienką. Jedna pani, który pomyli ampułki.

Urząd, Ludzie, Oskarżony, Oskarżając, Znęcanie, Tłum

– Owszem, zgodzę się. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć drobnych błędów, które wypływają, czasem nawet znacząco, na całość, ale system zazwyczaj jest odporny na ludzkie, jednostkowe błędy. – Broma obstawał przy swoim.

– Z tymże w każdym projekcie, zwłaszcza jeśli jest to projekt rozległy, w każdym działaniu, wydarzeniu, po prostu zawsze, zachodzą tysiące interakcji ludzkich a w ich konsekwencji kolejne tysiące pomyłek i błędów. Dlatego nigdy, nigdy, przenigdy, za nic – błąd nie jest błędem. – B’Ozon klasnął w dłonie zadowolony z siebie.

Pojęcie, Streszczenie, Malarstwo, Kompozycja, Twórczy

– Czym w takim razie jest?

– Korektą. My, ludzie błąd nazywamy błędem, wtedy, gdy korekta nie jest po naszej myśli. Gdybyśmy wszystko, co przydarza się na naszej drodze życia traktowali jako nieuniknione korekty, wtedy być może bylibyśmy szczęśliwi albo przynajmniej spokojni. Czasem korekta polega na wycięciu jakiegoś chwastu lub szkodnika. Wtedy niezawodnie pojawia się Anuszka z olejem i bach…po szkodniku. Omylny człowiek, iskra, przypadek, potknięcie, wystający krawężnik, rozlany olej i w jednej chwili wszystko się zmienia. – Zaśmiał się B’Ozon i postawił na stole półmisek z racuchami.    


Koan na zamówienie od Macieja Bennewicza

Koan na zamówienie

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.