zbieg okoliczności

Zbieg okoliczności – koan

– Czcigodny mistrzu, co powiesz na temat tego starego cytatu – Yao li otworzył książkę i przeczytał : – Chciałbyś wszystko pojąć? O, Horacy, więcej jest rzeczy na ziemi i w niebie, niż się ich śniło waszym filozofom. To z Hamleta Williama Szekspira, mistrzu.

– Co powiem? Mamy w klasztorze trzy samochody jak wiesz, starego citroena furgonetkę, toyotę kombi i mniejsze suzuki. Codziennie przyjeżdża do nas kilka samochodów: pielgrzymi, dostawcy, ludzie z wioski. Wszystkie samochody wjeżdżają przez bramę na małe podwórko a potem na podjazd. Li wan porusza się wszystkim trzema a niekiedy przyjeżdża z kimś ze wsi lub z dostawcą. Skąd nasz pies wie, że spośród licznych pojazdów na drogę do klasztoru wjechał właśnie citroen, którym kieruje Li wan? Weterynarz, doktor Czu, twierdzi, że nasz ulubieniec, owczarek Sar, jest od dawna ślepy i głuchy, choć jak na czternastoletniego psa trzyma się całkiem nieźle.

– Zbieg okoliczności? – Yao li spytał przekrzywiając głowę.

– Sprawdziłem, nic z tych rzeczy. Sar wie, że Li wan właśnie wjeżdża na długi podjazd. Rozpoznaje obecność Li wana, nie tylko silnik samochodu. Wstaje i rusza na jego powitanie, zanim samochód skręci w zaułek. Wita tylko Li wana i bezbłędnie wie, że jego ukochany mnich właśnie wraca do domu. Stoi i czeka. Na inne samochody tak nie reaguje.

– Wyczuwa zapach Li wana? Węch ma dobry – zastanowił się Yao li.

– Znasz Min suna, wesołego mnicha, który przybył tu krótko przed tobą? – Mistrz Kan lu spytał retorycznie i kontynuował. – Min sun miewa sny prorocze. Śnił o zawiei śnieżnej i zgubionym podróżniku z czerwonymi włosami i następnego dnia, wśród zamieci, trafił do nas rudowłosy podróżnik rodem z Irlandii. Śnił o dymie i zapaliła się nasza spiżarnia. Dzięki temu mogliśmy ją szybko zagasić. Śnił o bogatej kobiecie i następnego dnia dostaliśmy szczodry datek od turystki z Niemiec – wymieniał mistrz Kan lu.

– Wszystko to mogły być zbiegi okoliczności, którym nadajemy znaczenie lub wyolbrzymiamy rzeczy podobne, mistrzu, by wyjaśnić je w sposób magiczny, który nam pasuje – stwierdził Yao li.

– W zeszłym roku u naszego brata Gin muna rozpoznano ciężki nowotwór. Medytowaliśmy odtąd każdego dnia w intencji uzdrowienia. Koncertując umysły tylko na jednej idei, na zdrowiu brata, trwaliśmy w przekonaniu, że nasze myśli oczyszczają jego ciało i umysł z trucizn. Dwa tygodnie temu Gin mun odebrał wyniki. Jest zdrów.

– Pomyłka. Być może zadziałała dieta, mistrzu, albo wszystko na raz wraz z efektem placebo sprawiło, że Gin mun wyzdrowiał – Yao li potarł czoło. – Nie chcę krakać ale z nowotworem nie ma żartów.  

– Zaraz spytamy Min suna, czy przewidział we śnie, co teraz się stanie? – Kan lu zakasał habit i z całej siły kopnął ucznia Yao li w tyłek. Pies Sar uniósł łeb, rozejrzał się, choć nic nie widział i zaszczekał radośnie, choć nic nie słyszał.   


Introspekcja (skrócona interpretacja tego koanu) na “81 Tajemnic” (kliknij w obrazek)

Skrócona interpretacja koanu na www.81tajemnic.pl – zapowiedź książki “81 Tajemnic” Macieja Bennewicza i Adama Sornka

Więcej o książce “81 Tajemnic” “ (kliknij w obrazek):

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 81-front-890x1024.png

Koan na zamówienie od Macieja Bennewicza

Koan na zamówienie

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.