Zuzanna i etykiety

21. Zuzanna spotyka siebie samą

Zuzanna i etykiety

21. Zuzanna spotyka siebie samą

Wreszcie to zrozumiałam – zrozumiała Zuzanna. – Nic co nas określa nie jest prawdą. Lgniemy do tych słów i kryjących się za nimi stanów: jestem matką, jestem doktorem praw, jestem kierowcą, ja tu jestem klientem, jestem kierownikiem sekcji do spraw administracyjnych, jestem naukowcem, jestem na urlopie. Lgniemy w nadziei, że nas dookreślą, stworzą i dzięki temu powiedzą nam kim jesteśmy.

Oko, Twarz, Kobieta, Piękny, Wzór, Piękno, Dziewczyna

– No więc już ci odpowiadam – jestem matką, jestem córką, jestem kobietą, jestem człowiekiem, jestem wykształcona, jestem zalękniona, jestem niepewna, jestem nieufna, jestem raczej zdecydowana, jestem chłodna w kontaktach, jestem empatyczna, jestem niezastąpiona. „Jestem” a drugie z nich – „mam”. Mam wykształcenie, mam żonę, mam rodzinę, mam dzieci, mam pieniądze, nie mam czasu, nie mam zaufania do Mariana, mam sporo cierpliwości. „Jestem” i „mam” a potem „nie jestem” i „nie mam”.

Tworzy nas bycie kimś tam z nazwy i posiadanie kogoś lub czegoś w danej roli. A potem pojawia pustka, strata, rozpacz, oczekiwanie, nadzieja. „Chciałabym być bardziej zdecydowana”, „nie chcę być do ciebie podobna”. „Nie mam już siły”, „nie mam czasu”. „Nie jestem kimś tego rodzaju”. A potem kolejny dzień weryfikuje albo odbiera nam zarówno relacje jak i przedmioty, ludzi i nasze role, nieuchronnie kwestionuje nasze tożsamości. Owszem byłeś, ale już nie jesteś, miałeś, ale już nie masz.

Kobieta, Twarz, Suchej, Pęknięć

Na filmie jakaś nieprzekonująca, szczupła pani z dekoltem, ciągle przegarnia włosy i poprawia ten niesforny lok i przekonuje, przekonuje, bałamutnie i niepewnie, że gdy ktoś jest hejterem albo napastliwym agresorem werbalnym, czyli drze japę, to ktoś taki jest w gruncie rzeczy utalentowany. Ma talent do bycia krytycznym. A więc „jest” i „ma”. I może z tego skorzystać, bo to w gruncie rzeczy zaleta – tak widzieć ostro różne sprawy i krytycznie się o nich wypowiadać. Bo przecież ludzie mają różne talenty – mówi pani i znów walczy z lokiem.

Długo myślałam – pomyślała Zuzanna – że coś jest ze mną nie tak, bo nie lubię być agresywna, krytyczna, napastliwa, konfrontująca, nie lubię rywalizacji ani złości. Słyszałam nie raz i to od psychologów z licencjami, że każdy człowiek ma prawo do ekspresji złości i że ja też powinnam, że jestem wewnętrznie zablokowana na ten naturalny stan, bo przecież w gruncie rzeczy jestem na milion spraw wkur*iona jak wszyscy.

Makijaż, Twarz, Kobieta, Portret, Dziewczyna, Kobiet

Otóż nie, droga pani magister, miły panie doktorze, psychologu, psychiatro, terapeuto, filozofowie, otóż tożsamość nie musi być uwikłana w coś…ani w nazwy, ani w role, ani w stan posiadania czegokolwiek, ani kogokolwiek. Nie musi mieć etykiety ani jej nikomu przylepiać. Ani poszukiwać wciąż nowych etykiet, które nazwą zawartość i ją dookreślą. Dżem w słoiku bez etykiety wciąż jest dżemem.

Jak być dżemem bez etykiety?

Bez słowa „być”.

Istnieć?

Istnieć.

A więc istnieć. Wolność oznacza istnieć bez etykiet. Nic, co nas określa nie jest prawdą i często nie jest nawet o nas. Dżem nie staje się lepszy, gdy nadać mu inną nazwę, nie zmieni się też pod wpływem nowej etykiety w dżem truskawkowy, jeśli był malinowy. Jak być człowiekiem bez etykiet?


Zamów najnowszą książkę - 21 spotkań

21 Spotkań
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.