Zuzanna i niebieskie wstążki

21. Zuzanna spotyka siebie samą

Zuzanna i niebieskie wstążki

21. Zuzanna spotyka siebie samą

Niebieskie wstążki. Niebieskie wstążki przypominają mi dzieciństwo. Dlaczego nie czerwone?

– Bo czerwony to kolor komunistów – krzyczała babcia a mama zawsze za mocno ściskała te wstążki jakby chciała mi odciąć nimi warkocze. Czasem – myślałam sobie, że matka chce mnie zabić i że najchętniej zacisnęłaby mi tę wstążkę na szyi. I pewnie tak było. – Pomyślała Zuzanna. –  Mąż pijak, dwójka dzieci, jęcząca, wiecznie zła matka i nie lepsza teściowa.

Włosy, Warkocze, Maty, Fryzurę

Ciągle na nas wrzeszczała. Niemal wszystko załatwiała krzykiem a potem miała depresję i nie mówiła nic.

– Nic do matki nie mówicie – mówiła babka – matka źle się czuje. Ma te swoje nastroje.

Dla dzieciaka depresja matki to tragedia, tajemnicza tragedia, za którą bardzo szybko zaczyna się obwiniać. Ksiądz na religii i w czasie spowiedzi to wzmacnia i podkreśla.

Dziewczyna, Depresja, Smutek, Włosy

– A matki nie zdenerwowałaś? A byłaś, aby grzeczna?

– Nie byłam. Przeklinałam i nawet krzyknęłam raz „a żebyś spadła ze schodów” i do ojca. Do ojca jeszcze gorzej, „żebyś zapił się na śmierć i nigdy nie wytrzeźwiał. Najlepiej tu wcale nie wracaj!”

– Rodzice bardzo cię kochają, tak jak Pan Bóg cię kocha i ciężko dla ciebie pracują – mówi ksiądz. – Dlatego ich nie denerwuj. Ojciec czasem musi się napić, bo ciężko dla ciebie pracuje i zmęczony jest i ma prawo to piwo czy dwa wypić, bo ciężko pracuje żebyś miała i chlebek, i masełko, i kiełbaskę. Lubisz kiełbaskę, prawda? A na kiełbaskę trzeba zarobić. – Mówi ksiądz w mojej głowie wycierając spocone ręce w haftowaną chusteczkę.

Kościół, Wiara, Spowiedź, Przebaczenie, Bóg, Krzyż

To, dlaczego ojciec z kolegami pije w barze na rogu i z dziwkami się zabawia po hotelach? – Pytam siebie samą przełykając ślinę w konfesjonale, bo matka ciągle na zmianę z babką tak wykrzykują – że z dziwkami, że w barach i że na delegacjach. Więc ja niebieskimi wstążkami, chyba żeby jakąś pokutę odbyć albo misję ratunkową, pozwiązywałam ojcu nogawki od spodni i rękawy marynarki i torbę do kaloryfera przywiązałam, żeby nie wyszedł do tych barów, do kolegów i do dziwek. Jaką mi matka z ojcem awanturę z biciem zrobili, że ojciec się spóźnił do pracy, że ubranie zniszczone i te cholerne, niebieskie, przedrogie, przecudne wstążeczki.

Ja też mam dwójkę dzieci i męża eks – niedojdę, maminsynka i jakoś nie zbiłam córki, gdy ojca chciała oderwać od gry komputerowej i palenia trawki, wyrywając mu kabel z telewizora i zasilacz z laptopa, więc jednak jest postęp. Męża zbiłam gdy się na dzieciaka kablem zamierzył. Na łbie mu zasilacz roztrzaskałam. Następnego dnia wyniósł się do mamusi. Jednak postępowe jesteśmy kobiety, my, matki Polki anno domini 21.


Zamów najnowszą książkę - 21 spotkań

21 Spotkań
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.