Zuzanna i niedemokratyczne trupy

koan

Zuzanna i niedemokratyczne trupy – koan

No tak – pomyślała Zuzanna – gdy umiera ktoś młody albo piękny to wtedy poruszenie jest. Piękny? Fakt, rzecz względna, ale te harmonijne usta, idealny owal twarzy, wielkie oczy, zero tłuszczu – to robi wrażenie. Taka młoda i piękna i umarła a mogła jeszcze żyć – mówią. Albo: taki dobry dzieciak, taki młody, zawsze mówił dzień dobry – mówią. Jak mnie to wkurza – pomyślała. – Ale gdy umiera ktoś stary, może umierać ich wielu jednego dnia, wtedy nic. Chorował na liczne choroby współtowarzyszące, nic dziwnego, że umarł. Ten anonimowy ktoś.

Kobieta, Miłość, Śmierć, Żałoba, Róża, Soul, Umierać

Setki takich. Setki umierają na raka, miażdżycę, zawały serca i nic, normalne, zwyczajne umieranie w tle. Setki. Ale niechby przewrócił się autobus z dziesięcioma osobami, i trzy trupy w środku, niechby to były młode osoby. Wtedy powszechne larum. Klikanie, komentowanie, kondolencje, popłoch. Dlaczego trupy skomasowane robią takie wrażenie albo ładni za życia nieboszczycy albo młodzi? – Zastanowiła się Zuzanna. – A trupy rozproszone, nie daj boże jeszcze po całym kraju albo całej Europie albo trupy w jakimś Senegalu albo Myanmarze, już nie, już są obojętne, zimne jak trupy, te trupy.

Soul, Człowiek, Osoby, Palić, Światło, Sad, Ducha

Nawet nieboszczyk nie jest egalitarny, demokratyczny, równy. Trup za życia znany, piękny albo młody ma swoje przywileje. W dodatku, gdy umrze nagle. Ma ostatnie pięć minut zaraz po zgonie, czas medialny i telewizyjny a trup dobry za życia, czyli człowiek, który wychował pięcioro dzieci, żył uczciwe, pracował ciężko, chorował boleśnie – już nie, nikogo nie obchodzi, nie ma znaczenia. Tak jak nie mają znaczenia te wszystkie dorobki, schedy, dzieła życia, oszczędzane garnitury, wyjściowe buty ani grosz trzymany na czarną godzinę.

Drzewo, Pustynia, Namibia, Dead Vlei, Deadvlei

Na dorobek machną ręką, schedę zmarnują, ubrania wyrzucą a grosz i tak okaże się zbyt mały by zadowolić spadkobierców. Nawet spadkobiercy miliarderów i tak są niezadowoleni z tego co dostali – pomyślała. – Czy w innym przypadku włóczyliby się po sądach, wypominali sobie domy i jachty, zdrady i obelgi wobec zmarłego. Czy unieważnialiby testamenty?
O spadek po biedaku też się kłócą a jego ostatnią wolę rozdeptują, jakby była insektem zamiast świętym nakazem?

Lęk, Strach, Mystic, Tajemnica, Duch, Duchowość, Gniew

A może śmierć jest odbiciem życia? A może życie jak w soczewce skupia się w chwili śmierci? O kurczę – pomyślała – w takim razie trzeba jakoś świadomiej żyć żeby po śmierci nie wypaść na jakiegoś kompletnego głupka.  


Koan na zamówienie od Macieja Bennewicza

Koan na zamówienie

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.