Zuzanna i nierdzewność

koan

Zuzanna i nierdzewność – koan

Na przykład zamek błyskawiczny, taki zamek błyskawiczny czasem się zacina – pomyślała Zuzuanna. – Również zamek do drzwi wejściowych albo do szafy potrafi się zaciąć, zablokować, zaśniedzieć. Łożyska w blenderze, rowerze, wiertarce potrafią się rozlecieć w pył a komputer może się zawiesić. Nawet super sprzęt któregoś dnia pada, rdzewieje, odmawia współpracy i w końcu znika na jakimś strychu albo w garażu zapomniany, niesprawny, martwy.  

Metalowe, Powierzchnia, Tło, Szczegóły, Płuczka, Wiosna

Jakiś mały dzyndzelek, plasticzek zaledwie, śrubeczka z nietypowym czymś tam z boku – ni stąd ni zowąd pęknie i nagle nigdzie jej nie ma, w żadnym sklepie, w całych internetach nie ma, nie do kupienia. Trzeba wymieniać moduł a moduł kosztuje tyle, co tysiąc dzyndzelków albo cała nowa pralka.

Czy ludzie również? – Pomyślała. – Czy ludzie również zużywają się jak zelówki? Jak plastikowe kółeczka? Jak zapadka w zamku? Jak łożysko w mikserze? Kto jest najbardziej zużywalny? Jaki zawód? Jaka rola?

Kłódka, Zablokowany, Zabezpieczone, Zamek, Stara Kłódka

Chyba najbardziej zużywalny jest polityk? – Zastanowiła się. – Jest a potem go nie ma. Znika. Nawet jeśli pysznił się, zarozumiale nabzdyczał, arogancko ironizował, chamsko komentował to przecież moment i zniknie. Nawet jeśli uzbierał w radach nadzorczych stertę akcji i załatwił sobie cieplutkie kapcie w jakiejś państwowej spółce to przecież jemu pierwszemu ukręcą łeb jak przyjdzie co do czego.

Owszem celebryci również się zużywają, redaktorzy, znani doktorzy wszelkich nauk, aktorzy, muzycy, niegdyś wielcy, pięciominutowi eksperci stają się bladzi jak ściany i niewidoczni jak kurz na chodniku. Im bardziej ktoś jest jak zamek, do którego pasuje jeden klucz, im bardziej jak plastikowa śrubka w trybiku, im bardziej jak zębate, zardzewiałe kółeczko, tym bardziej staje się jednorazowy, podatny na zniszczenie, na zatarcie, tym bardziej zużywalny.

Usta, Wargi, Ludzie, Sensual, Zamknij, Szminka

A kto nie jest? – Zastanowiła się. – Kto ma w sobie tę siłę bycia prawdziwie niezłomnym, niezacinalnym, nierdzewnym? Kto się nie łamie, nie ugina, nie szarzeje, nie pęka? Kto prawdziwie trwa? Kto potrafi podnosić się i wstawać, nie zważać na obolałe kolana i zdarte łokcie? Kto jest silny i jednocześnie zwykły i w tym samym momencie niezwykły swoją siłą, choć cichy i spokojny? Jaka osoba potrafi być sobą i nie musi tego manifestować na każdym kroku wydymając usta i wypinając pośladki?

Ja? Czyżbym to była ja? Spośród osób, które znam, choćby przelotnie? Ja? – Pomyślała zaskoczona własną myślą i pewnością siebie, którą jej myśl wyrażała z siłą i przekonaniem.    


Koan na zamówienie od Macieja Bennewicza

Koan na zamówienie

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.