Zuzanna i teleporady psychologiczne

koan

Zuzanna i teleporady psychologiczne – koan

A jeśli moja miłość do Zygmunta wygasła? – Zastanowiła się Zuzanna. – Bo właściwie co nas łączy? Dzieciaki? W jaki sposób dwoje ludzi, którzy praktycznie ze sobą nie rozmawiają, choć od roku przesiadują niemal non stop w jednym mieszkaniu, jak tworzy wspólnotę. No jak?

Zygmunt przy komputerze. Gdy kończy pracę – gra, gdy kończy grać ogląda pornosy, a gdy kończy oglądanie pada na kanapie, często nieumyty i od rana znowu pracuje. Gdy go o coś pytam, twierdzi, że nie może dłużej rozmawiać, gdyż musi pracować, bo przecież zarabia na dom i dzieci. Gdy gra, twierdzi, że musi mieć chwilę relaksu, moment dla siebie, bo przecież ciężko całe dni pracuje.

Ogarniam dzieciaki, ale syn poszedł w ślady ojca. Siedzi przed komputerem z wyłączoną kamerą, w tak zwanej zdalnej szkole, a potem gra z kolegami online w nieskończoność. Tak ma wyglądać teraz nasze życie? Najwyraźniej tak.

Widok Okna, Posiedzenia, Kryty, Dziewczyna, Kobieta

Owszem, nie kocham Zygmunta, nie ma co się oszukiwać. Jest mi w zasadzie obojętny. Nie, nawet nie jest jakoś odrażający, choć wiecznie nieogolony i niedomyty, ale gdy czasem, w środku nocy, okrywam go kocem – nic do niego nie czuję. Bezdomnego na ławce też bym okryła z tą samą empatią i obojętnością. Może jestem jakaś dziwna? Może chora? Może mam depresję? W każdym razie nie wydaje mi się, żebym do Zygmunta w ogóle jeszcze kiedyś coś poczuła. A w takim razie to pewne, że miłość wygasła. Ja zgasłam. Zygmunt jest mi zupełnie obojętny.

Smutny, Smutek, Osoby, Depresja, W Trosce, Człowiek

I zaczyna mnie to powoli irytować, że mieszkam z kimś obcym. Owszem, skorzystałam z teleporady psychologicznej i pani psycholog powiedziała na to: Acha, no sama pani widzi, jednak irytacja. Jednak mąż nie jest pani obojętny. Irytacja to silne uczucie!

Pokiwałam tylko głową. No, może nie takie znowu silne. Po prostu czuję, że Zygmunt mnie upupia, ściąga w dół, jakoś psychicznie izoluje, dołuje mnie swoją biernością, podcina mi skrzydła. Stał się chodzącą, a właściwie siedzącą, abnegacją. Wiem, wiem ja sama sobie to robię. Ponadto każdy radzi sobie jak potrafi z tą cholerną izolacją, Zygmunt w taki sposób, ja w inny, ale…

No właśnie. Co ma nastąpić po „ale”? Jakaś pieprzona matka Polka?


Koan na zamówienie od Macieja Bennewicza

Koan na zamówienie

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.