Zuzanna złości się na idiotyzmy wokół niej

koan

Zuzanna złości się na idiotyzmy wokół niej – koan

Dobrze, zgadzam się – pisze Kamila w komentarzu. Jakaś Kamila. Nie mam pojęcia kim jest? – Pomyślała Zuzanna. A Mariola dodaje – Racja. Pod spodem Krzysztof M3 – Słusznie, mają rację. Robert dodaje, że się zgadza i popiera.

Z ciekawości klikam na profil Kamili. Z całym szacunkiem Kamilo piszesz, że skończyłaś szkołę gastronomiczną, co ty k*wa wiesz na temat startu rakiety Spiceship? A ty Krzysztofie M3 miłośniku zimnego piwa i marki bmw, fotografujący się z kiełbasą nadzianą na patyk na tle rozochoconych kolegów i ogniska. Krzysiu, czy ty studiowałeś aby silniki rakietowe nowej generacji, a jeśli tak, to gdzie, bo tu tylko przerwane pod drugiej klasie technikum samochodowe wykazujesz?

Wiem, wiem syn wyzwał mnie od bumerek i odlskulowych babć. Może to pasjonaci są? – Syn proponuje proaktywnie. Mariolki nawet nie sprawdzałam, wystarczyła mi jej sweetfocia. Wydęte, zbotoksowane usteczka, brwi namalowane jak u klauna, grubą kreską, miotełki zamiast rzęs. Nie mam nic przeciwko permanentnemu upiększaniu się, ale…No właśnie to „ale”, ta sztuczność, te upozowane miny. Chyba mam gorszy dzień – pomyślała Zuzanna. Sama nie jestem lepsza krytykując anonimowe osoby, o których przecież nic nie wiem.

Demokracja w necie. Każdy teraz może wyrazić swoją opinię na temat awarii silników rakietowych i tego czy Elon Musk ma szansę z tym Marsem. – Nie ma – wyłuszcza Łukasz, który w necie słynie chyba z samych aroganckich komentarzy, bo na swoim profilu ma wyłącznie agresywne i złośliwe – z resztą do własnych postów. W dodatku opiniuje swoim ciętym, chamskim językiem pewnie ze sto tematów od muzyki bluesowej po aeronautykę, od produkcji butów po chiński fast food. Czy on nie pracuje? Ile można siedzieć przed komputerem? Nie ma ciekawszych rzeczy do robienia?

Cięty język równa się chamska wyrzutka i pięć obelg w jednym zdaniu. Nie inaczej Robert, który wulgarną litanią pointuje, że „znowu ci debile zje*ali z tom rakietom, gupi skurw*le mogli szczepionki za to kupić”.

Wiem, wiem – ja też oceniam oceniających i bulwersuję się czymś co mnie ani nie dotyczy ani nie obchodzi. Demokracja w necie. Interesujemy się wszystkim tylko nie swoimi sprawami. Ludzie wlampieni w telewizory, zafiksowani na ekranach tabletów i komórek a ich największy problem to zbyt wolny telefon, zbyt stary procesor, zbyt mała rozdzielczość ekranu i komentarze innych na temat ich komentarzy.

„Zgadzam się”. Cholerna pseudo demokracja. Kogo to obchodzi, że się zgadzasz albo nie zgadzasz? Ludzie są tak ogłupieni, że z jednej strony oczekują na lajki, na ten zastępczy wyraz akceptacji a z drugiej rozdają swoje aprobaty i dezaprobaty na lewo i na prawo. Nawet celebryci już nikogo nie obchodzą. Muszą biedactwa bulwersować, żeby ktoś zauważył ich nagie pośladki na kołdrze albo tysiąc zbulwersowanych skomentowało ich bulwersującą wypowiedź na temat wpływu kosmitów na pandemię a kolejne trzy tysiące poparły. Oczywiście wypowiedź dotyczy lądowania kosmitów na planecie Ziemia i ich wpływu na naszą cywilizację. Głosy celebryckie są podzielone. Jedni twierdzą, że kosmici nam szkodzą – drudzy, że bezinteresownie pomagają.

Za dużo chyba tych seriali w Netflixie naoglądali się nasi wspaniali i to bez dystansu biorąc fikcję za dokument. O matko – chyba mam zły dzień. – Pomyślała Zuzanna. Idiocieję jak ten cały idiotyzm wokół.

Może przez ten lany poniedziałek. Trzeci raz sprzątam pokój a panele w sypialni i tak wstały jak drożdżowe ciasto. Ojciec miał zwyczaj oblewać nas w łóżkach – nie znosiłam tego. Mokre przebudzenie – rechotał tatuś z litrową butelką, której zakrętkę sprytnie dziurawił. Oblewanie. Moczenie. Gonienie. To chyba symbol seksualny? Symbol gwałtu. Mokre sny napalonych małolatów stają się nagle realne. Dorwać dziewczynę i ją zmoczyć, zniszczyć jej ubranie, fryzurę, oblać znienacka, upolować, zwłaszcza tę ładną, najładniejszą we wsi. Fantazjować potem jak przebiera się z mokrej koszulki, przyglądać jak ta koszulka oblepia jej piersi. Co za frajda. Ciepło czy zimno. Lejemy. Bo taka jest tradycja. Najgłupsze słowo – wytrych. Tradycja daje przyzwolenie na każdą głupotę. W dobie lotów na Marsa lejemy się wodą jak słowiańscy kmiecie, dumni z tradycji.

Naprzeciwko, za oknem na blaszanym garażu chłopak z kubłem poluje na pozostałe dzieciaki. Na krzywej, brudnej ścianie napis: „KS Unia Kosówka. Król. – Bóg, honor, ojczyzna. – Precz z komuną”. Logo klubu i przekreślony sierp i młot. Przecież KS Unia Kosówka to były komunistyczny klub założony w czasach stanu wojennego przez milicję. Gdzie oni mają rozum?  

A dzieciak zaraz spadnie z garażu i tak się skończy zabawa – pomyślała Zuzanna i jak nigdy wydarła się na całe gardło na swoje dzieciaki, które rozpoczęły czwartą rundę oblewania. Co za idiotyzm – westchnęła. – Nie daję już rady z tym idiotyzmem na około. Chyba skomentuję coś na czym się kompletnie nie znam – pomyślała i zaczęła śmiać się na głos, tak głośno, że dzieci zaprzestały gonitwy z butelkami i przestraszone podeszły do matki przypatrując się z niepokojem.


Zamów najnowszą książkę - 21 spotkań

21 Spotkań
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.