Bajka o patriarchacie - origin

Bajki kota Ludwika

Bajka o patriarchacie – origin

Bajki kota Ludwika

***

– No a właściwie to jak to jest z tym patriarchatem? – Spytał Janusz.

– Mówi o tym stara legenda, Janusz. Na dobre zaczęło się to wtedy – odezwał się kot Ludwik – gdy w pewnej tyranii, władca srogi i nieprzejednany nie był pewien czy jego poddany, niejaki Yok, jest mu całkowicie wierny. Facet posiadał przeogromny majątek, rzecz jasna z woli władcy, lecz przede wszystkim był właścicielem ludzi, w tym również swojej rodziny, synów, kilku żon, córek i całego ich potomstwa, gdyż na prawie własności opierała się tyrania, lecz przede wszystkim na niewolnictwie. Własność ludzi to był pierwszy klucz. Każdy wyżej w hierarchii, rzecz jasna mężczyzna, posiadał na własność, tych niżej w hierarchii a kobiety zawsze były niżej. Taki był system. Żadna kobieta, nigdy, nie mogła przekroczyć bariery pomiędzy podmiotem a przedmiotem.

– Podmiotem a przedmiotem? – Zdziwił się Janusz.

Ilustracja, Pościg, Przemocy, Uwięzienie, Nadużycie

– Rzecz jasna. – Potwierdził kot Ludwik. – Własność mogła należeć tylko do mężczyzny a własnością było wszystko, co nie było mężczyzną oraz inni mężczyźni, niżsi w hierarchii. Prosty system. Wysłał więc władca okrutny i zawistny, który posiadał wszystko i wszystkich, do Yoka urzędnika skarbowego, osobę przebiegłą i skrupulatną, żeby sprawdzić czy Yok nie robi żadnych przekrętów i czy wierny jest. Urzędnik skarbowy trzepał dokumenty i księgi nad wyraz dokładnie i skrupulatnie, kontrole krzyżowe i faktury sprzed sześciu lat, stany magazynowe i odliczenia VATu. Nic nie znalazł. Ale władca, dla pewności, nakazał prewencyjne konfiskaty i zablokowanie kont bankowych Yoka. Był zaskoczony jego lojalnością. Jednak wciąż nie wierzył w uczciwość poddanego, bo przecież w niewolniczym systemie wszyscy kombinują. Nakazał wszcząć śledztwo. Potem kolejne. Nasłał prowokatorów. Kazał aresztować pierworodnego syna Yoka. W tak zwanym areszcie wydobywczym z każdego można wydobyć przyznanie się do winy. I ciągle nic. Wierny Yok, który w końcu ciężko się rozchorował, żeby ratować interesy i biznesy musiał sprzedawać majątek. Rzecz jasna pierwsze sprzedał kobiety, najpierw swoje córki a potem żony. Na nic. Władca im bardziej niczego nie mógł dowieść Yokowi, tym bardziej go nękał. I w końcu Yok zbankrutował, stał się nędzarzem a choroba okazała się nieuleczalna. Dopiero wtedy władca odetchnął z ulgą. „Pierwszy klucz patriarchatu to niewolnictwo” – powiedział do swego urzędnika skarbowego, „drugi – to permanentna kontrola a trzeci?”

Człowiek, Czarny I Biały, Ręce, Trójkąt, Palec, Chronić

– No właśnie jaki jest trzeci? – Zastanowił się Janusz.

– Trzeci to upokorzenie – Odpowiedział kot. – Od tego czasu wielu mężczyzn ma to we krwi, bo to klątwa jest. Dążą oni do zniewolenia innych, oczywiście dziś w bardziej zawoalowany sposób, kontrolują co mogą i jak mogą oraz upokarzają wszystkich, których chcą skontrolować i podporządkować.

– A skąd ta klątwa? – Spytał Janusz.

– Czarni czarownicy poprzebierani w urzędnicze szaty, strojne alby, powłóczyste płaszcze, oni rzucili tę klątwę, tak mówi legenda, Janusz. – Odpowiedział kot. – I dzięki temu od wieków kontrolują kontrolujących. System, Janusz. Chodzi w nim o władzę ale nie tych leszczy, którzy wyżywają się na swoich żonach i dzieciach ale również nad nimi, oni są także niewolnikami, tylko w roli nadzorców. 


Zamów najnowszą książkę - 21 spotkań

21 Spotkań
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.