Czas za mną chodzi - koan

Prezent dla Janiny na urodziny od brata

Czas za mną chodzi – koan

Prezent dla Janiny na urodziny od brata

Przyglądam się zdjęciu. Nie wiem co sobie myślała ta mała dziewczynka ze związanymi włoskami z tyłu głowy układając klocki. Wygląda jakby bardzo się starała połączyć jeden plastikowy kawałek z drugim. Jest skoncentrowana, w pewien sposób zawzięta, skupiona na małym, plastikowym przedmiocie.

Ach te plastikowe, sztywne, źle dopasowane klocki. Były wtedy cudem. Większość dzieci miała drewniane lub zaledwie patyk związany sznurkiem. Czasy były wtedy ciężkie, powojenne, nieprzewidywalne. Nawet najznakomitsi wróżbici nie potrafili jasnowidzieć przyszłości ani wywnioskować z kart magicznych jak będzie wyglądało jutro za trzydzieści, czterdzieści, sześćdziesiąt lat? A przecież czas nie istnieje według ustaleń fizyków.

Dziecko, Wieża, Bloki, Drewniane Klocki, Przedszkola

Już oni w swoich akceleratorach zmierzyli i policzyli niemierzalne, niewyobrażalne, nieprawdopodobne. Ponoć jesteśmy zbyt wielcy, żeby dostrzec kwantowe zależności, taniec bozonów, kwarków i fermionów. Zbyt mamy rozbiegane oczy, głuche uszy i nieczułe usta, aby dostrzec, że tuż za cienką warstwą, cieńszą niż pergamin do pieczenia ciasta, jest świat alternatywny. Wystarczy wykonać gest by tam się przenieść. Jednakże gest musi być stanowczy, mocny lecz na swój sposób delikatny, umiejętny – jak ruch, którym zabija się komara na główce śpiącego dziecka.

Wciąż patrzymy na upływ czasu, na bieg minut, na pożółkłe strony kalendarza, na wyblakłe zdjęcia w nadziei, że zatrzymamy czas. A przecież nie trzeba go zatrzymywać, on cały czas zamarznięty stoi w przedpokoju i czeka, aby dostrzec jego reguły. Czas jest zimny. Bezkształtny. Całkowicie umowny. Czas jest pochodną ruchu.

Smartphone, Twarz, Kobieta, Stary, Baby, Młodych

Zatem dziewczynka przy okrągłym stole wciąż układa klocki zawzięcie a potem wstanie i pobiegnie zjeść rosół. No więc trzeba zrozumieć, trzeba to w końcu pojąć, że ona jest, stół jest, rosół jest, w piecu kaflowym dudni węgiel, matka dotyka główki swojej jedynaczki i mówi: Zjedz rosołek, kochanie. Pokroję ci makaron na mniejsze kawałki.

Ja? Ach, cóż ja? Inaczej niż ty próbująca uwięzić w czasie przeszłość przechodzę z jednego wszechświata do drugiego, czasem zrywam ów delikatny pergaminy, który skwierczy jakby sprawiało mu ból, że ktoś opuszcza tę sferę i przechodzi do alternatywnej. Zmieniam światy. Zmieniam miejsca a tamci, którzy pozostają, czasem wściekli, czasem zszokowani, że już minąłem, przeminąłem, zniknąłem z ich rzeczywistości krzyczą wściekle, plują z nienawiści, zgrzytają zębami. Nie mieli odwagi. Krzyczą, gdyż, że nie mieli odwagi, jak ja, odejść. Pozostali we wszechświecie, z którego ja zniknąłem.

Jestem odchodzącym, jestem wiecznym gościem, przybyszem idącym znikąd donikąd, odkąd wyszedłem z tamtego pokoju, w którym huczał piec kaflowy, gdyż jestem badaczem czasu. Badam go, jak bada się szkielet dinozaura.

Starożytny, Zwierząt, Archaeology, Kość, Martwe

A ty? Ach ty. Ty jesteś pomiędzy światami, wciąż pomiędzy ani nie weszłaś do środka ani nie wyszłaś. Z jakiego powodu tam stoisz w przedpokoju, w którym zatrzymał się Czas i wciąż z nim gadasz? O czym tak rozmawiacie? Czy warto ciągle powtarzać te same litanie? Podobne zaklęcia? A może ty, może ty bliżej jesteś odpowiedzi? Może Czas tobie powierzył swoje tajemnice i poznałaś jego reguły? A ja, głupi, wciąż za nim chodzę zamiast stać? A może to on za mną chodzi, choć stoi?


Zamów najnowszą książkę w preorder i otrzymaj prezent!

21 Spotkań
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.