Harmonia

Harmonia – koan

– Kiedyś powiedziałeś, a niektórzy gadają, że nawet napisałeś, że wszystko jest w porządku – stwierdził krasnal z wyrzutem. – Wytłumacz się! Co kurde niby jest w porządku?

– Rzeczywiście, tak kiedyś napisałem – przyznał mistrz Qi-nol – i nadal tak twierdzę. Wszystko jest w porządku.

– Smog w powietrzu, który nie daje nam oddychać jest w porządku? Pożary lasów w Amazonii i Australii z winy rabunkowej gospodarki? Chciwość bogaczy jest w porządku? Zabijanie ludzi w imię polityki jest w porządku? Politycy idioci o mentalności sługusów są w porządku? Chyba na głowę upadłeś stary ciulu?

– Zanieczyszczenie matki Ziemi, bezsensowna rzeź zwierząt, sztucznie wywoływane konflikty to efekt ludzkiej pazerności. – Mag odpowiedział ze spokojem. – U jednych to chciwość, która napędza konsumpcję, u drugich głupota i naiwność. Ludzie to gatunek pasożytniczy. To jasne. Z tym nikt rozsądny nie dyskutuje.

– Ale? – Skrzat przyjął wyzywającą pozę i wydął policzki. – Zaraz mi powiesz, że jest jakieś ale.

– Miliony ludzi nie ma dostępu do własnego, wewnętrznego świata. Nie używają ani intuicji ani empatii. Nie znają duchowości. Nie kontaktują się ze swoim duchem, ani nawet ze świadomością. Są jak zaprogramowane maszyny. Tacy ludzie nie są w stanie żyć w harmonii ze  światem zewnętrznym. To co wewnątrz emanuje na zewnątrz. Na przykład ojciec, który stosuje przemoc wobec dziecka, psychiczną czy fizyczną, nie radzi sobie z własnymi kompleksami. Zatruwa życie rodzinie, gdyż sam jest zatruty.

– No, to przecież mówię! Co tu jest w porządku? Sam sobie zaprzeczasz chybiony magu. – Skrzat przyjął wojowniczą postawę.

­– To jest w porządku, że Ziemia nie potrzebuje ludzi ale ludzie potrzebują Ziemi. Trucizna, którą ludzie noszą w sobie wylała się na ulice i lasy, do rzek i jezior, zatruwa morza i rafy koralowe. Dlatego Ziemia zrzuca z siebie cywilizację ludzką jak pies, który strząsa błoto. A potem nastanie cisza.

– I co tu jest w porządku, pytam? – Skrzat uniósł głos. Z jego ust wydobył się piskliwy falset. Sprawiał wrażenie jakby był bliski płaczu.

– Cisza, z której odrodzi się nowa Ziemia, być może bez ludzi. Wszechświat liczy sobie 13, 7 miliarda lat. Miliard, mój drogi przyjacielu to tysiąc milionów. Ziemia z kolei liczy sobie około 4, 5 miliarda a ludzie żyją na tej planecie zaledwie 200 tysięcy lat. Obecna, trująca cywilizacja, ma jakieś kilkaset lat. Kropelka w morzu czasu. Wszystko jest w porządku.

– A my? Co będzie z nami? – Spytał krasnal ściszając głos.

– My? My jesteśmy magiczni, czyli ezoteryczni, czyli duchowi. W nas nikt nie wierzy, dlatego my przetrwamy.   

____________

inne koany

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.