Niespodzianka - koan

Dla Alabamy z okazji świąt od Oregona z Portland

Niespodzianka – koan

Dla Alabamy z okazji świąt od Oregona z Portland

Bywa, że kobieta z tym charakterystycznym wyrazem twarzy, jakby chciała powiedzieć: sprawdzam, mówi do swego partnera:

– Mam dla ciebie niespodziankę.

Jest to chwila, w której zegar ścienny przestaje tikać a mężczyzn wstrzymuje oddech. Od tego jak zareaguje zależą dalsze losy ich związku, ba, nie tylko związku, niekiedy losy wielu ludzi. Najczęściej jednak on nic nie mówi, tylko patrzy. Nie mówi, gdyż go zatkało. Być może nie wie co powiedzieć a być może zanadto dobrze wie, ale powstrzymuje się z reakcją, właśnie dlatego, że wie. Ona widząc, że nie doczeka się pełniejszego odzewu, że on przez najbliższe kilka minut nie wypowie ani słowa, w końcu sama się mówi:

– Będziemy mieli dziecko – i patrzy. Badawczo, uważnie, wyczekująco. Mijają długie sekundy, ciężkie jakby były godzinami oczekiwania na bombardowanie w wilgotnym schronie, gdzieś w podziemiach Londynu. Wreszcie on wykonuje jakiś gest i mówi: To cudownie! Albo – Czy jesteś pewna?  Albo – Który to miesiąc? Albo – Tak się cieszę! Albo – Kochanie, co za wiadomość! Albo –…

Tak czy siak, co by nie powiedział najważniejszy jest czas reakcji i mikromimika, mikrogesty, mikronapięcia. One go zdradziły. On wie, rzecz jasna wpół wie, wie nieświadomie, że go zdradziły. Ona doskonale je rozpoznaje i również wpół wie, w połowie przeczuwa, nieświadomie odczytuje.

Czy on się ucieszył, czy zmartwił? Czy jest przerażony, czy zachwycony? Czy przez głowę przebiegł mu tabun koni a każdy z nich ciągnął transparent: CO TERAZ? Czy też świdruje mu pod powiekami neon z napisem: Uciekaj! Być może mówi teraz do siebie bezgłośnie: jakoś to będzie, albo: poradzimy sobie, albo: hurra, będę ojcem!

W każdym razie ona wie. Pewnie się popłacze, rzuci mu na szyję i rytualnie rozrzewni (to na większość mężczyzn działa skutecznie) ale wie. I tę wiedzę, zwłaszcza, jeśli jest nie po jej myśli, stłumi ale potem, kilka miesięcy lub kilka lat potem – przypomni sobie. Gdzie ja miałam oczy, pomyśli sądząc, że jest już za późno lub w przypadku, gdy on spełni jej oczekiwania i okaże się w jej oczach godny ojcostwa, dumna z siebie pomyśli: dobrze wybrałam.

A gdyby tak wcześniej taki test wykonać, bez ciąży? Ileż byłoby mniej nieszczęśliwych matek, nieszczęśliwych ojców, nieszczęśliwych dzieci, nieszczęśliwych małżeństw?   


Koan na zamówienie od Macieja Bennewicza

Koan na zamówienie

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.