Para

potato couch

.

Para? Przedrostek para wziął się z języka greckiego. Jako samodzielny wyraz jest wieloznaczny. W słowach złożonych oznacza: poza, obok, niby, prawie. Wyraża zaprzeczenie lub osłabienie podobieństwa do tego, co jest określane drugą częścią złożenia. Na przykład parapsychologia [nie psychologia, gorsza psychologia, nienaukowa psychologia] lub paranormalność [inaczej zaburzenie psychiczne, albo zjawiska, których istnienie nie zostało potwierdzone eksperymentalnie i jest sprzeczne z panującymi teoriami naukowymi]. Paramedyczny, paradoksalny, parafraza, paramilitarny…

 

Kiedy mowa o właśnie zakończonej Paraolimpiadzie mowa w istocie o Nibyolimpiadzie lub Prawieolimpiadzie.  To tak, jakby powiedzieć, że niby sportowcy biorą udział w Trochęolimpiadzie. Słowa leczą i słowa kaleczą. Trochę, prawie, niby, udajemy, że jesteśmy tacy światli i europejscy, tacy entuzjastyczni i demokratyczni, a tymczasem w samym nazewnictwie, w podkreślaniu różnic jest głęboko ukryta nietolerancja i ksenofobia, odrzucenie i niechęć wobec ludzi niepełnosprawnych. Jakich? Nie-pełno-sprawnych? A który to potato couch z czterema sprawnymi kończynami potrafiłby choćby maleńki procent, odrobinę tej sprawności wykazać, co jego rówieśnik z protezą?

olimpijczyk

Jest taka anegdota. Dwóch dyrektorów pracujących w fabrykach znanej marki samochodów rozmawia ze sobą w czasie konferencji.

 ­- Nie wiem, o co wam, Portugalczykom chodzi, kiedy zarzucacie nam dyskryminację i podziały rasowe. W mojej fabryce w Tuluzie na wydziale montażu pracuje 320 osób, w tym 127 muzułmanów i wszyscy oni zarabiają tyle samo, co rodowici Francuzi. A ilu u was pracuje muzułmanów?

­- U mnie na montażu pracuje prawie tyle samo ludzi, co u ciebie, ale nie mam pojęcia ilu z nich to muzułmanie – odpowiedział portugalski dyrektor.

Otóż to! Kiedy nazywasz i liczysz różnice, powie Anthony de Mello, już stworzyłeś podziały we własnej głowie. Upłynie chwila zanim je uzewnętrznisz myślą, uczynkiem lub zaniedbaniem.


Koan na zamówienie od Macieja Bennewicza

Koan na zamówienie

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.

9 komentarzy

  1. a ulubiewniec mediów, niejaki MIKKE wyjasnia wszem i wobec co mysli o sporcie niepełnosprawnych i cieszy sie wzgledami mediów a powinien zaznac ostracyzmu

  2. “Potato couch” świetny.
    Prawda jest taka, że tych “niepełnosprawnych” 90% Polaków w biegu na 200m by nie pokonało. Z drugiej strony co to jest “pełno”/”nie pełno” sprawność i jaka jest ta pełna norma? Każdy ma jakieś fizyczne ograniczenia.
    A jak się nie ma siły na 10 pompek to się jest pełno czy nie pełno sprawnym?

  3. PADAM.To tytuł tej plyty.Co nagle to po ….Jak człowiek się śpieszy to … się cieszy…Papaparirurapa.

  4. Oj, przekręciłam.Jeszcze nie mam tej płyty.To ona jest tym stołem.I ona się naprawia dzięki temu, że go ma…I nikomu go nie odda.Tralala:)

  5. “Param, param jak dobrze ,że cię mam…Nowa płyta Marii Peszek-polecam bardzo aktualne
    przesłanie.On jest jak stół z powyłamywanymi nogami .A ona i tak go kocha…

  6. Przykre, że nie można było obejrzeć żadnej relacji w tv. Powiem, że dla mnie mega wyczynem jest bić rekordy pokonując właśnie własną niepełnosprawność. Bylibyśmy trochę inaczej nastawieni do życia, gdyby od zawsze pokazywano nam ludzi walczących z taką niewiarygodną determinacją.
    W czasach kiedy piękna i właściwa jest gładkość, idealność, botox i srotox godna podziwu dla wielu jest np. Radwańska. Krzepka silna, młoda dziewczyna, której za każde machnięcie rakietą sypią się miliony, więc biega po korcie i je gromadzi. Monika Pyrek to dla wielu “ta dziewczyna bez ręki co gra w tenisa stołowego”, a ja bym chciała obejrzeć jakiś, kurczę, jej mecz na żywo. Nie mogę, bo mój premier tak tłumaczy, że widzę, że jestem dla niego jakiś paraobywatel (?). Paranoja :P
    Napisałabym coś jeszcze, ale się ugryzę w język ;-X

  7. Sportowcy są jedni. Nie ma podziału na sportowców i parasportowców.
    Są ludzie i taborety :)

  8. Cała rodzina mojej kuzynki jest niedosłysząca. Dzięki jednak obecnej technice i super aparatom, dzieciaki uczą się w normalnej szkole, kuzynka pracuje w zwykłych firmach jej mąż jest świetnym tapicerem. Ktoś powie ale jakby słyszeli to może pokończyliby studia i mieli lepszą pracę. He he a ilu jest takich po studiach co to grosz do grosza nie potrafią złożyć. Oni sobie świetnie radzą, chciałabym tak , pani po filozofii eh….. Nie żałuję swojej drogi ale jak się okazuje fach w rękach to nadal podstawa do tego żeby znaleźć pracę. Już widziałam parę opinii w necie, że ta paraolimpiada to taka zabawa i nie ma tam mowy o jakiejkolwiek konkurencji. Z podziwem patrzę na umięśnionych zawodników i wiem ile czasu muszą poświęcić aby tak wyglądać i osiągać ten poziom, który reprezentują. Ja nie mam 1/10 tych mięśni co oni:) Skąd w ludziach taka potrzeba poniżania innych, bo rudy, bo mały, bo za duży , okularnik itp. Co do podziałów rasowych czy religijnych, jakich ludzi spotykamy takie tworzą nam się opinie. Za katolikami nie przepadam przez niektórych moich sąsiadów i Rydzyka ( ale lubię serial o księdzu Mateuszu), Islamistów się trochę boję, bo się wysadzają, czarnych aktorów amerykańskich uwielbiam ale do takich zwykłych mam uprzedzenia bo latają z giwerami po ulicy. Wiele rzeczy się w życiu uogólnia, ale wystarczy jeden człowiek, który będzie ok żeby pewne oceny zmienić.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.