pomiędzy

Pomiędzy – koan

Piotr wyjrzał przez okno. Na parapecie usiadł ptak o dziwnym upierzeniu. W chwili gdy jego pióra nagle zmieniły kolor – Piotr zrozumiał, że jest duchem. Duchem? Obaj byli duchami. Ptak i on sam. Niewątpliwe był duchem, kimś lub czymś, istotą niematerialną, tchnieniem, iluzją.

Wówczas uświadomił sobie również, że od dawna nie żyje. Jak z mgły wyłoniło się wspomnienie śmierci. 13 grudnia 1978 roku. Tak, wtedy umarł za młodu.

A cała reszta? Strefa cienia, imaginacja, sen przechodzący w sen, peron na którym odjeżdża się nie wiedzieć dokąd. Bardo. Buddyjskie bardo. Stan pomiędzy życiem i śmiercią, pomiędzy snem a przebudzeniem, pomiędzy jedną myślą a drugą, pomiędzy jednym oddechem a drugim, pomiędzy jednym życiem a drugim. Pomiędzy.

Wtedy też uświadomił sobie, że nie ma na imię Piotr lub raczej, że imię Piotr jest nieaktualne.

Kim był? Adamem, Arielem, Beniaminem, Bernardem, Janem, Juliuszem, Mateuszem, Markiem, Tadeuszem, Teodorem, Tomaszem, Tobiaszem Tytusem, Zacharym? A może Teresą albo Tamarą, Tatianą, Telimeną, Teklą?

Ptak odfrunął.

Postać odeszła od okna. Zniknęła w głębi domu.  

____________________

inne koany

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.