Słonie - koan

Prezent świąteczny dla Jakuba od M.B. (P.A.)

Słonie – koan

Prezent świąteczny dla Jakuba od M.B. (P.A.)

Słonie są na wymarciu. Są zbyt duże jak na kurczący się świat i miliard trzysta pięćdziesiąt trzy miliony Hindusów. Nie ma miejsca. Nie ma też miejsca dla tygrysów. Gdzieżby miały polować w tak zatłoczonym kraju, gdzie każdy skrawek ziemi musi utrzymać setkę ludzi?

Nie lepiej u nas. Nawet żubry, choć pod ochroną, są za duże i zbyt uparte jak na cierpliwość rolnika. Zadeptane kartofle, pokładzione zboże. Trzeba z petycją wystąpić o słuszny mord i tak samo w sprawie dzików, które gwizdami potrafią podnieść druciane ogrodzenie i wyżreć co swoje.

Rzecz jasna mamy nadprodukcję żywności. Tu, na północy w zasadzie niczego się nie opłaca siać ani hodować bez dopłat. Co innego w takim Burkina Faso lub Erytrei, gdzie brakuje nawet mąki i wody. Nie istnieje sposób, żeby nadwyżki stąd, wysłać tam. Tak jak nie istnieje sposób na tysiące niesprawiedliwości.

Uczciwe i demokratyczne kraje, w których prawo znaczy prawo a sprawiedliwości sprawiedliwość – to one przecież zbijają krocie handlując bronią z reżimami w Burkina Faso i Erytrei. Na co im ta broń?

Burkina Faso oznacza w języku mossi prawdziwych ludzi. Prawdziwi ludzie w Burkina Faso żyją najkrócej na świecie – mężczyźni średnio 48 lat a kobiety 52 lata a mediana, czyli wartość środkowa życia wynosi lat 16. Życie w Burkina Faso jest bardzo tanie.

I my jesteśmy na wymarciu, ale nie mamy najgorzej, nie najgorzej przyszło nam żyć nawet jeśli codziennie pytamy, jak żyć, świadomi ginących słoni i tygrysów a nawet boleśniej jeszcze, skali wykorzystywania dzieci do pracy i nierządu i tysiąca zbrodni dokonywanych w imieniu prawa i zgodnie z prawem. I nie pomaga nam ani lektura Ciorana, ani Nietzschego, ani Kierkegaarda, gdyż sądziliśmy, że oni za nas tę rozpacz i mizantropię przerobili, przegryźli, przefermentowali, lecz w końcu okazuje się, że każdy musi sam ją osadzić, odcedzić, przefiltrować i albo go wypali do cna albo…przebudzi.

Więc jak żyć? Może każdy poranek to zmartwychwstanie a każda noc to Boże Narodzenie. I tak pomiędzy śmiercią i narodzeniem, w tej właśnie kolejności, któregoś dnia budzimy się by wykorzystać czas, którym mamy -najlepiej.

Co to znaczy dobrze wykorzystać swój czas?  


Koan na zamówienie od Macieja Bennewicza

Koan na zamówienie

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.