stan wojenny

Janusz i kot

Stan wojenny

Janusz i kot

***

– Trzy razy mnie zatrzymywali do kontroli, trzy razy – Janusz splunął na progu. – Za trzecim razem mundurowy mówi do mnie: „starszy sierżant Straży Granicznej Romianiuk dokumenty do kontroli. Proszę wyłączyć silnik i ręce na kierownicy”. A ja do niego: „psia mać, Damian, toś ty Romaniuków, od małego do mnie po mleko przychodziłeś, bo twoi krowy nie trzymali. Z moim Piotrem do jednej klasy chodziłeś.” A on do mnie, że nie przeklinać i cel podróży wyjawić. No to się wściekłem i mówię: „jaki, kurwa, cel podróży? Przecie widać, że do chałupy jadę, tam tylko nasza wioska i granica”. A on, że mam nie obrażać władzy przy kontroli, bo mandat albo jeszcze coś gorszego. Dopirosz swoi go odwołali, że to przecież pan Janusz i żeby dał spokój. Rejestracja tutejsza i że to mój stary opel.

Szukać, Szukam, Wyszukiwarka, Włączyć, Wyłączyć

– Stan wojenny, czego się dziwisz? – Powiedział kot Ludwik.

– Wyjątkowy. – Poprawił go Janusz.

– Władza czy duża czy mała, czy minister, czy sierżant, to zawsze tylko władza, Janusz. Stary ty a głupi. – Kot wzruszył ramionami co w kocim języku wyraża się chwilowym naprężeniem grzbietu.

– Że niby co? – Janusz wyjął z torby puszkę z markową karmą dla kota, najwyższej jakości. Pokazał i uzyskawszy aprobatę skinieniem kociej głowy wyłożył karmę do miski.

Telefon, Brzytwa, Ogrodzenie, Barykada, Makro

– Władza się zużywa i zawsze, Janusz, zawsze nadużywa. – Kot przerwał jedzenie i rozejrzał się dokoła jakby chciał się upewnić, że nikt znienacka nie podbiegnie do miski. – A jak lud bierny i ciemny to za nim się połapie, że jest nadużyty, to już jest grubo za późno i trzeba się panom sierżantom kłaniać, Janusz. Kłaniać w pas, Janusz. Lud ciemny krótką ma pamięć a i rozum nie za długi. Jedyna pociecha dla ludu, że minister czy sierżant nie będzie bezpieczny. Kot pamięta. Możesz go zabić – narodzi się nowy. Spisane będą czyny i rozmowy.

– Chyba poeta, „poeta pamięta”. Nic tam o kocie nie było. Znam Miłosza. Ty mnie tu sierściuchu poezją nie zaginaj! A stan wojenny za Jaruzelskiego przeżyłem to i za Kaczyńskiego przeżyję. – Janusz pogroził kotu palcem i rozpakował resztę zakupów.


Zamów najnowszą książkę - 21 spotkań

21 Spotkań
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.