życzenia

Życzenia – koan

– Codziennie z tobą rozmawiam, więc teraz nie udawaj, że chciałbyś się czegoś szczególnego ode mnie dowiedzieć – kot mruknął i odwrócił się na pięcie poruszając ogonem z gracją.

– Może chociaż jakieś życzenia, przesłanie, sugestia – zaproponował nieśmiało mistrz Qi-nol – może choć: Wesołych Świąt.

­ – Dajże spokój. Przesłania i życzenia teraz przesyłają wszyscy. Orędzia, opłatki, homilie, śledziki – kto żyw życzy, krzepi, dziękuje, mądrzy się, przestrzega, łaje, doradza. Co ja, skromny kot, mogę jeszcze do tego dołożyć? Chyba tylko życzę każdemu wędzonej ryby lecz byłyby to bezsensowne życzenia, gdyż nie każdy lubi wędzone ryby. Ja z resztą też nie. Nie wiem czemu ta jędza, Anabel ciągle mi jakąś podtyka. Fuj.

– Ależ kocie, jesteś wybitnym przedstawicielem…

– Sza, nie gadaj tyle – kot zmitygował mistrza. – Po co tyle mielenia ozorem. Jeszcze ktoś może podsłuchać, wygadać się, coś chlapnąć. Cicho. Nie paplaj tyle. Wam, ludziom wydaje się, że trzeba wciąż gadać. Przy stole gadanie, w kuchni ględzenie, na ulicy słowotok, w robocie mielenie ozorem, ze znajomymi gadka szmatka a pomiędzy tym narady, obrady, spotkania, mitingi, posiedzenia, negocjacje, rokowania. Tralala, tralala, trala bum.

– Słowa jednakże mają znaczenie zwłaszcza teraz, gdy większość gapi się w ekran komputera, w smartfon albo w telewizor. Nie zgodzę się z tobą kocie. Ludzie przestali rozmawiać. Trzeba ich tego od nowa uczyć. Rozmowa, konwersacja, dyskurs, debata, wymiana poglądów to teraz rzadkość. Oceny i hejt. Hejt i oceny. Komunikacja międzyludzka to już nie jest połączenie ale walka psychopatów.

– Dobrze, w takim razie wypowiem przesłanie w ludzkim języku – kot przetarł ucho łapą, usiadł i uniósł łebek przyjmując uroczystą pozę. – Pies wam mordę lizał. – Parsknął śmiechem a potem kichnął ubawiony własnym żartem – Dobra, dobra żartowałem a serio:

Serio liczy się tylko jedna jedyna rzecz. My zwierzęta, zwłaszcza udomowione, wiemy o tym najlepiej. Mówicie, że koty chodzą własnymi drogami. Z jakiego powodu? Bo chcemy być wolne. Cokolwiek, co ogranicza twoją wolność zabija również twego ducha. Już. Zadowolony? – Kot dał susa i wskoczył na parapet w kierunku uchylonego okna. Zanim czmychnął na dwór rzekł jeszcze: – Szczerze mówiąc nie sądzę, żeby dla ludzi te moje życzenia były choć trochę przydatne. Kto jest wolny, jest wolny a kto jest niewolnikiem i tak nie zrozumie o czym mowa.

___________________

inne koany


Koan na zamówienie od Macieja Bennewicza

Koan na zamówienie

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.