Połowa sukcesu

Koan dla mojego męża Macieja na urodziny. Koan od: Basi, Mata, Bruna

Połowa sukcesu

Koan dla mojego męża Macieja na urodziny

Koan od: Basi, Mata, Bruna

***

Janusz i kot

***

 – Ładna pogoda. Uff, zmęczyłem się, ale przed zimą pomalowałem pół płotu. Połowa sukcesu. Dobra farba, ale droga. – Rzekł Janusz z dumą przyglądając się lśniącym sztachetom.

Kot…kot o imieniu Ludwik, z którym Janusz od pewnego czasu mieszkał i z którym ucinał sobie pogaduszki filozoficzne, i nie tylko filozoficzne, przyjrzał mu się uważnie. Janusz, rzecz jasna, nikomu się nie przyznawał, że z nim gada, ostrzeżony z resztą przez samego kota. A komu, skądinąd, miałby powiedzieć? Zwłaszcza synowym nie, przestrzegał kot. Jak nie synowym, to, oczywista sprawa, również nie może powiedzieć synom ani wnukom, gdyż wszyscy oni bez wyjątku – pantoflarze, pomyślał Janusz. Nie żebym był jakimś okropnym dziadresem lub innym antyfeministą, ale chłopaki moje, znaczy się synowie, nie mają zbyt wiele do gadania. Może poszli w moje ślady, pomyślał? W gruncie rzeczy przy żonie, tylko kuliłem uszy po sobie, więc jaki u licha, u nas, na wsi – patriarchalizm, kiedy nawet grzyby miałem w lesie zbierać pod „widzi mi się” ślubnej? A jak tu grzybom nakazać, żeby akurat te urosły a nie tamte? Miały być rydze, mówiła z wyrzutem, kozaków mamy dosyć.

Ogrodzenie, Drewniany Płot, Niebieski, Spiczasty

– Jak to połowa sukcesu? – Zdziwił się kot. Unikając śmierdzących od farby sztachet przeszedł sprawnie na daszek drewutni.

– No połowa – Odpowiedział Janusz. – Resztę pomaluję w przyszłym roku albo jak bóg da, bo farba droga jest, a jak już drogą zacząłem to i drogą muszę skończyć.

­ – Janusz… – kot usiadł i przypatrywał się Januszowi, który wyczyścił pędzle a potem zabrał się za rąbanie drewna – to pożycz mi pół siekiery, to sobie urąbię pół pieńka a w podziękowaniu w połowie złapię ci mysz.

– O co ci znowu chodzi, przemądrzały kocie? – Janusz odstawił siekierę.

Kot, Zwierzę, Ssak, Ogrodzenie, Kot Na Płocie, Mora

– Chodzi mi o to Janusz, że ty Janusz, geniuszem jesteś, w praktyce wdrażasz postulaty mechaniki kwantowej. Płot jest zarówno pomalowany jest jak i niepomalowany. Podobnie jak z kotem Schrödingera.

– Z jakim znowu kotem? – Zdziwił Janusz.

– Schrödinger, Erwin, fizyk – on to wymyślił, Janusz. Wyobraź sobie, że kot to mała, malusieńka cząsteczka subatomowa. Kot siedzi w pudle i trują go biedaka, ale do momentu przeprowadzenia pomiaru, tzn. stwierdzenia, co dzieje się z kotem, jego stan jest fundamentalnie nieokreślony – kot jest jednocześnie żywy i martwy. Znajduje się w przewidywanym stanie żywego i martwego kota jednocześnie, Janusz, jak twój płot, który pomalowany jest i niepomalowany jednocześnie. Dopiero pomiar, czyli otwarcie pudła rozstrzygnie losy kota. Występowanie superpozycji stanów jest zjawiskiem powszechnym w świecie mikroskopowych obiektów. Nigdy nie wiadomo, czy coś jest jak beton, czy jak wiatr. Słowem czy jest materią, czy falą. Rozumiesz?

Fizyki, Kot Schrödingera, Schrödinger

– Powiem szczerze, że czasem coś kręcisz, kocie, zamiast powiedzieć wprost. – Janusz otarł czoło i chwycił za siekierę.

– Dobrze, trudno, chcesz wprost, mówię wprost. Nie ma, Janusz, połowy sukcesu. Rozumiesz? Sukces to nie jest pół bochenka chleba, gdyż nie da się upiec połowy bochenka. Możesz upiec mały bochenek, zwykły bochenek, wielki bochen, ogromniasty, ale nie da się upiec pół bochenka. – Rzekł kot Ludwik.

­– No i co z tego? – Janusz zamachnął się na wielki pieniek.

– To z tego, że jedź do sklepu, kup więcej porządnej farby i pomaluj cały ten płot. Wtedy będziesz miał cały sukces, Janusz. Cały a nie pół.


Zamów najnowszą książkę - 21 spotkań

21 Spotkań
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.