Szamanka – koan
Mar Ja Jo La doszła do wniosku, że szaleniec to w zasadzie każdy z nas. Gdybym ubrała się w długi tren, przystroiła w ptasie pióra, umalował twarz na czerwono i w takim przebraniu zaczęłabym tańczyć u zbiegu Nowego Światu i Świętokrzyskiej, w centrum Warszawy, to przecież uznano by mnie za wariatkę. Straż miejska, policja, szpital, […]