Wykopalisko – koan

Gdy zapadła się ziemia w wykopie, w głębi ukazała się pieczara. Nie była zwykłą dziurą w ziemi, lecz ogromną niszą, grotą wielkości podziemnej katedry. Już choćby pobieżna lustracja, zejście kilku wytrawnych speleologów i grotołazów, dało informacje szokujące. Wewnątrz znajdowała się przestrzeń wielkości nie katedry, lecz miasta. Co więcej pierwsze kroki we wnętrzu pieczary pozwoliły na […]

Jaszczury – koan

– Mówię ci Bartek, możesz się śmiać, ale światem rządzą jaszczury. Książkę czytałem. – Jaszczury? Dlaczego akurat jaszczury a nie małpy albo inteligentne żółwie – Bartek nie mógł powstrzymać się od śmiechu i kolejny raz otarł łzy. – Reptilianie, człowieku. Dinozaury z wielkimi mózgami wyewoluowały, przetrwały uderzenie meteorytu i rządzą światem. Troodony. Nie rozumiesz? Opanowały […]

Afrodyzjaki – koan

Myśliwi usiedli sporą gromadą wokół stołu, na ławach. Rozpalili wokół dymiące pochodnie, żeby, rzecz jasna, odstraszyć komary. Upiekli kiełbasy, ba, nie tylko kiełbasy, ale i żeberka, i karkówki, i kaszankę. To znaczy nie oni sami, zamówili w tym celu wyspecjalizowany catering. – Wybiliśmy lisy – stwierdził najstarszy, ceniony przez wszystkich, niejaki Jordan. Trzepnął łapą jak […]

Szczurze łapki – koan

– Słabo mnie słyszysz? Sąsiedzi krzyczą, bo jest weekend. Ich krzyki słychać na całe osiedle, jest upalne lato. Okna na oścież otwarte. – Odwrócił twarz od monitora i przymknął drzwi balkonowe. –  Krzyczą, drą się, wrzeszczą, z radości, z pijanej radości. Odreagowują. – Pomyślał. – Z każdym kwadransem radość ich jest coraz bardziej pijana i […]

Statek kosmiczny – koan

Wtedy uświadomiłem sobie, – odezwał się po długim namyśle – że Ziemia jest gigantycznym statkiem kosmicznym, który zapieprza z ogromną prędkością przez kosmos. I my na tym statku żyjemy, rozmnażamy się, pracujemy, umieramy. Codziennie prujemy jego powłokę, rozbebeszamy jego skorupę, zatruwamy nasze zbiorniki wodne i powietrze, którym oddychamy – potarł czoło. – Nie, nie myśl […]

Żołnierzyki – koan

Dziś rano dowiedziałem się, że zmarł chłopak, z którym bawiłem się całymi godzinami w dzieciństwie. Miał fajniejsze żołnierzyki od moich, choć ja także miałem całkiem super kolekcję. Indianie, kowboje, zielone żołnierzyki i oczywiście rycerze. Najcenniejsi byli ci na koniach. Obaj bardzo dbaliśmy o nasze figurki. Były dla nas cenne. I wiesz co, obaj zachowaliśmy je […]

Bez powodu – koan

– Każdej nocy, drogi doktorze, mam sny, w których stoję na środku sceny albo klasy szkolnej, na podeście auli a nawet na peronie dworcowym w lub w poczekalni. Jestem sam na środku a zebrani dokoła ludzie szydzą ze mnie. Z przodu, bardzo blisko mnie stoi zazwyczaj ktoś z moich krewnych albo przyjaciół i wytka mnie […]

Nieznane słowo – koan

–  Czcigodny Balbusie Balnabo, powiedz, jak żyć bez poczucia winy? –  spytał Gencjana Majusz Jojasty. (Być może w istocie pytający nazywał się Gajusz Mariusz Rogaty zaś pytany Barbus Barnaba, lecz najprawdopodobniej w przekazie ustnym ostatni bard pamiętający tę pouczającą historię nieco się jąkał, trochę seplenił, ponadto do woli i z fantazją zmieniał wątki.) – Bez […]

Wiec – koan

Lisy zebrały się na doroczny wiec. Odezwał się herszt. Co prawda był hersztem samozwańczym i mało poważanym, zdaniem sporej części lisów, które go nie poparły w wyborach, jednakże uwielbianym przez inne (w tym jenoty) – rzecz jasna, przez te, które poparły herszta w wyborach na herszta. – Powiem tak, ja jako wasz herszt, nie powiem, […]

Grająca machina – koan

Pewien mechanik z zamiłowania, muzyk z wykształcenia pewnego dnia wpadł na pomysł, że gdy połączy ze sobą dwa flety, wtedy ich dźwięk się podwoi. A co dopiero cztery? A dlaczego cztery może i czterdzieści? A dlaczego tylko flety – pomyślał – przecież są i trąby, trąbki, piszczałki, tuby? Jeśli potrafił wyobrazić sobie czterdziestu muzyków a […]

Pajace na kiju – koan

– Jadąc do ciebie słuchałem radia, w samochodzie. Zazwyczaj słucham muzyki. Nie lubię gadki szmatki, ale przez moment, na światłach, zanim zmieniłem stację przykuła moją uwagę rozmowa o emocjach. – Co takiego cię zainteresowało, przecież nie lubisz tej całej psychologii – śmogii. Zawsze twierdzisz, że to bzdury i jak ty to mówisz…pajace… – Pajace na […]

Malarz – koan

Pewien artysta malarz będąc przejazdem poproszony został o krótki wykład w domu kultury, w którym znajdował się jeden jego starszy obraz. Dom kultur odmalowano, odnowiono, wyposażano, więc wypadało przeciąć wstęgę. Artysta wraz z dyrektorem i burmistrzem przecięli wstęgę a następnie artysta powiedział tak: „Malarz w gruncie rzeczy ma złą prasę, czyli nienajlepszą opinię. Rzecz jasna […]