Kategoria

Metafory

Las – koan

W tym lesie nie można się zgubić a jednak niewiele osób do niego wchodzi. Na obrzeżach mieszka mnóstwo ludzi. Domki, bliźniak, wille. Dalej osiedla i bloki. Nikt. Prawie nikt tu nie chodzi. W głąb się nie zapuszcza. Ktoś z psem, lecz jedynie ścieżką wzdłuż zagajnika. Ktoś na rowerze, lecz tylko wytyczonym szlakiem. Jesienią grzybiarz, ale […]

Pies – koan

– Jaka jest różnica między hieną a szakalem? – Jeden pies – zaśmiał się kot. Lekko strzelił przyjaciela łapą, jak to w zwyczaju mają koty. Stracił równowagę i spadł z krzesła. Narobił przy tym sporego rwetesu, jak to kot, próbując przytrzymać się krzesła w locie. Inne koty, jak to koty, spłoszyły się nagłym hasałem i […]

Niedulaność – koan

Do wykładowcy, zaraz po szkoleniu, podszedł pewien facet. Nie budził zaufania. Może dlatego, że nie pasował do tematu, do miejsca i ludzi, którzy przyszli zgłębiać Niedulane koncepcje w duchowości Alana Richarda „Bede” Griffithsa. Ludzi z resztą była garstka, głównie kilku słuchaczy wcześniejszych wystąpień prelegenta. Nisza, nisz. Facet natomiast wystrzyżony, z kogucią czuprynką modną w tym […]

Inicjacja – koan

– Twierdzisz, że przyszedłeś tu po wtajemniczenie i podejrzewasz, że znam tajemnicę, w którą mógłbym cię wtajemniczyć? Czy dobrze zrozumiałem? – Owszem, przyszedłem po inicjację i jestem gotów podjąć każdą próbę. Czuję, że przyjęcie powołania jest jak egzamin, jest zarazem sprawdzianem i ostatecznym rezultatem, pytaniem i odpowiedzią. Przejściem z dzieciństwa do dorosłości. – Skąd wiesz, […]

Wir – koan odwrócony

Zakręcił łyżeczką w szklance. Powstał wir. Długi lej żółtawo-brązowej cieczy wydłużał się ku spodowi. – Wiesz z jakiego powodu ludzie toną? – spytał wskazując na wirującą herbatę w szklance. – Dlatego, że tracą siły? – Młody chłopak z uwagą przyglądał się drobinkom herbacianych liści, które tańczyły w szklance. – Wir na powierzchni jest najmocniejszy, ale […]

Wszystko i nic_ koan

Młody książę, oczytany i wykształcony młodzieniec, postanowił, dość nieroztropnie, wdać się w dyskusję ze znamy magiem Rev rev Rasmundem. Może z powodu młodego wieku, może z powodu arystokratycznego pochodzenia lub też męskiej zapalczywości. Może też dlatego że wszystkie te czynniki zazwyczaj rozdmuchują jak balon mniemanie o sobie, lecz robią to bez pokrycia, jak powietrze, które […]

Reklamacja _ koan

Doktor Ef, człowiek zamożny i uchodzący za mądrego, ponadto fachowiec i ekspert udał się pewnego dnia na szkolenie z nauki uważnego chodzenia po chodniku. Być może był to prawnik, może lekarz lub prokurator, mógł to być wykładowca znanego uniwersytetu a nawet dziennikarz poczytnej gazety. W każdym razie „ktoś”, ktoś przez duże K. Temat go zaciekawił. […]

Szczodrość – koan

– Znowu to zrobiłem, ojcze. Znowu oddałem kobiecie wszystko, co miałem. Rzecz jasna najpierw oddałem jej klucze. Oddałem jej swój dom, pieniądze, samochód, kartę płatniczą i wreszcie coś najcenniejszego – swój czas. Jestem na każde jej zawołanie. Poświęciłem dla niej wszystko, ojcze. Zrezygnowałem z przyjaźni, która ją irytowała, rozstałem się ze znajomymi, których nie lubiła, […]

Raj – koan odwrócony

Raj Autor: Adam Sornek Żyjemy w kulturze oczekiwania na raj. Tak programuje nas religia, a pośrednio symbolika zawarta we wszelakich publikacjach papierowych i audiowizualnych, do których archetyp nieba (raju) przeniknął bardzo silnie i trwale. Pragniemy go, marzymy o nim i przez to staramy się mniej lub bardziej postępować „dobrze”. Cokolwiek to znaczy, bowiem „dobrze” dla […]

Rak piersi – koan

Rak. Ciekawe, że gdy powiesz słowo: rak rzadko pojawiają się skojarzenia ze skorupiakiem, na przykład popularnym rakiem błotnym, lecz natychmiast pojawia się lęk. Znacie to przełknięcie śliny, nerwowe odwrócenie wzroku, pstryknięcie długopisem. Lęk paraliżuje. W naszym świecie słowo „rak” to słowo tabu. Pod prysznicem, któregoś wieczoru wyczuwa guzek, delikatne zgrubienie, którego z pewnością wcześniej tam […]

Matka – koan

– Szeregowy coście tu za badziew odpieprzyli? – Sierżant wziął się pod boki. – Melduję posłusznie panie sierżancie wszystko regulaminowo. – Co wy mi tu szeregowy Zioła pieprzycie, że regulaminowo, kiedy widzę, że koc złożony w jakieś, kurna, falbanki jest. Kompania zarechotała w ślad za rechotem sierżanta. – Panie sierżancie szeregowy Zioła prosi o zgodę […]

Bóle – koan

O bólu głowy można by pisać bez końca. Jest ich tysiąc rodzajów. Migrenalne, zatokowe, szczękowe, bóle idące od ucha, od zęba, bóle z przewiania i z przegrzania. Bóle, które zdiagnozuje lekarz i on już wymyśli jak bardzo wredne jest to, co jest przyczyną bólu. Lekka padaczka, ciężka padaczka, zmiany miażdżycowe, nadciśnienie, niedociśnienie, zatrucie, tętniaki i […]