Ostatni koan dla Adama
– Adamie, Adamie tak chciałeś. Ostatni to koan dla ciebie. Rzecz jasna koany będą, każdego dnia aż do chwili, gdy stanie się coś, co sprawi, że ich nie będzie – stary człowiek potarł podbródek i poprawił okulary. – Ileż w końcu można pisać? Ileż w końcu razy można mówić, że chodzi o taniec, że jest […]