Maciej Bennewicz

blog kognitywistyczny

Czarna dziura – koan dla AS-a

– Opowiedz mi czarnej dziurze, często używasz tego stwierdzenia. – Czarna dziura to obszar czasoprzestrzeni, którego z uwagi na wpływ grawitacji, nic nie może opuścić, także światło. Co raz wessie czarna dziura nigdy z jej wnętrza nie powróci. Dlatego to szczególne miejsce wyznacza granicę bez powrotu.  ­– Czym jest czasoprzestrzeń? – Zbiorem zdarzeń zlokalizowanych w […]

Kobiecość dająca życie – koan dla Anny S.

Był takim moment matko, kiedy poczułam, że jestem od ciebie doroślejsza. Co to znaczy? Ty, uwikłana w nieustające poczucie winy, które miało tę właściwość, że rosło jak drożdże rozrobione z cukrem i mąką, stawałaś się zranionym lub raniącym dzieckiem. Mąka, którą są ludzkie słowa. Do tego cukier. Źródłem cukru jest w twoim przypadku, mamo, idealizowanie […]

To nie był ostatni koan dla Adama

Nie mogę przestać mówić, tak jak nie przestaję myśleć, a co więcej – tańczyć swojego tańca. Gdy więc mówię a potem tańczę wtedy również zapisuję własne słowa i nuty do muzyki, w takt której wiruję. Dlaczego? Aby nie zapomnieć? Ależ nie. Abyś usłyszał. Oczywiście umiem nie myśleć oraz niemyśleć, potrafię również medytować. Wszystkie te sztuczki […]

Dorosłość – trzeci koan dla Joanny

– Dorosłość, mistrzu, czym jest? Wiele mówimy o dorosłości z innymi uczniami wyczekując dnia inicjacji. Czym jest dorosłość? – Powtórzył. – Ach dorosłość, dorosłość, prawda. Dorosłość wydaje się taką doniosłą sprawą. Dojrzałość to nie są dorosłe rozmowy ani poważne decyzje. Dzieci w ten sposób udają dorosłych – mistrz potarł łysą czaszkę szorstką jak papier dłonią. […]

Wojowniczka i jej miecz – koan dla Renaty

Mieczem wojowniczki są zęby. Ostre siekacze spiłowane tak, by cięły jak brzytwy, przebijały jak igły. Recz jasna to tylko metafora. Nikt nie mógłby żyć na co dzień z dwoma szpikulcami w ustach. Nikt o zdrowych zmysłach. Przeplaszam baldzo, któledy na Tfosec Wileński? – musiałaby seplenić taka wojowniczka by nie poranić sobie dziąseł. Wojowniczka, jak każda […]

Samotność – koan dla Michała

Kamień potoczył się i wpadł do strumienia, po chwili następny i kolejny. Przewertował księgę i otworzył dwa zaznaczone cytaty. Kamienie spadały same. Może ruch wywołały mikro drgania ziemi, których nie odczuwał, może wiatr? Nie znał przyczyny. Odczytał na głos dwa fragmenty z aramejskim cytatem. A około dziewiątej godziny Jezus zawołał donośnym głosem: „Eli, Eli, lama […]

Czułość – koan dla Joanny

Jaka była moja pierwsza myśl? Czułość. Pierwsza idea? Wrażliwość. Ale potem pomyślałam, że chodzi nie tyle o tkliwość lub rodzaj serdeczności, uczuciowej troski, nie tyle o delikatność, subtelność a nawet nie o wyczucie lub wrażliwy dotyk. Chodziło mi o pytanie – skąd się bierze w ludziach tkliwy żal, urocza serdeczność, zwiewne muśnięcie? Jak rodzi się […]

Znikanie – koan dla AS

Śmierć – do niej jesteśmy przyzwyczajeni. Codziennie ktoś umiera. Codziennie mijamy jakiś cmentarz, a jak nie cmentarz do pomnik upamiętniający czyjąś śmierć. Kościoły, kaplice, przydrożne krzyże – to przecież miejsca śmierci lub na jej cześć postawione sanktuaria. Czy przywykliśmy do śmierci? Czy nam zobojętniała? W żadnym razie. Czujemy się nieśmiertelni. Śmierć dotyczy wszystkich innych, zwłaszcza […]

Eros – koan dla SP

– No cóż u Homera, u mistrza, który stworzył poezję i po wielekroć wyrecytował Iliadę oraz Odyseję słowo eros jest rzeczownikiem pospolitym, nie oznacza osoby a tym bardziej osoby boskiej, lecz pragnienie posiadanie czegoś, czego się nie ma. To również poczucie dyskomfortu a nawet bólu spowodowanego brakiem. – Myślałem, że to bóg, ktoś w rodzaju […]

Korozja – koan

– No i szlag trafił. – Kopnął i metalowa część rozleciała się w pył. – Korozja, kurde. Przegnite – dodał. – Nie mówi się przegnite tylko skorodowane – poprawił go. – Skorodowane czy przegnite, jeden pies. Nie pospawasz tego, kurde ani nie naprawisz ani nic. – Było nie robić tego z żelaza – powiedział. – […]