Wyświetlacz – koan
Wiktor Rudyk prawie nigdy, niemal nigdy – nie doświadczał pustki. Nie, nie chodziło o pustkę, której zaznają doświadczeni w medytacji buddyjscy mnisi lub skacowani imprezowicze, którym pęka głowa po nocnym pijaństwie. Chodziło o pustkę intelektualną, pewien rodzaj bezmyślności, czy też głuchego lęku, który należy przytłumić za wszelką cenę, jeśli nie serialem telewizyjnym, to grą komputerową. […]