Koty – koan

Nic nie wiecie o kotach. Oczywiście wydaje wam się, że wiecie. Domowi hodowcy i ci wszyscy właściciele uważają, że posiadają nasz gatunek, że kota się ma, dysponuje nim, wychowuje, dzierży władzę i temu podobne brednie. Owszem, tak jak w przypadku innych gatunków, w swoich obozach koncentracyjnych, wyprodukowali mieszańców, zmuszając kocice do rodzenie. Selekcjonując mioty i […]

Zgaga – koan

– Z jakiego powodu tyle ostatnio mówię o wampirach, pytasz? – Stary nauczyciel potarł czoło. –  Chyba będę musiał poprosić ciebie o pomoc. – Mnie? – zdziwił się uczeń. – Owszem ciebie. Jesteś już gotów. – Gotów do czego, nauczycielu? – Spytał przysuwając się nieco bliżej z krzesłem w krąg światła wiszącego nad stołem. – […]

Jednorożce i pegazy – koan

– Skąd się wzięły jednorożce? – spytała. – Jakaś bujda, pewnie wymyślona przez Greków. Tak jak pegazy. – Pegazy? – zdziwiła się. – Tak, konie z rogiem na środku czoła, konie ze skrzydłami, konie latające, pływające, konie ogniste, zaprzęgi, rydwany, co tylko chcesz. Mitologia. – Fajnie – ucieszyła się i pokazała rysunek, który wykonała pośpieszenie, […]

Argumenty – koan

– Dlaczego nie interesuję się polityką? Ponoć von Clausewitz albo inny demagog twierdził, że kiedy kończy się polityka zaczyna się wojna – powiedziała. Zdjęła okulary i przegarnęła włosy.  – Dokładnie przypisuje mu się powiedzenie: Wojna jest jedynie kontynuacją polityki innymi środkami a także Pokój to zawieszenie broni pomiędzy dwiema wojnami. Przyznasz, że jest w tym […]

Jenot i kura – koan

Jenot spotkał się z kurą, ot piwko po pracy. Trochę z początku przynudzał. – Mało wiadomo na temat jenotów – stwierdził. – W gruncie rzeczy jenot to ssak rzadki. Mówię ci, rzadki jak diabli, wśród coraz rzadszych dzikich zwierząt na świecie. Lwów żyjących na wolności jest pewnie ze czterysta, nie lepiej z nosorożcami, tygrysami albo […]

Natłok – koan

Muzyka. Zewsząd dochodziła muzyka. W samochodzie, w sklepie, w markecie, w piekarni, w windzie, w przedszkolu, na stacji kolejowej, u fryzjera, u dentysty, w taksówce, w biurze, w administracji, w urzędzie miasta. Na słuchawkach, w przenośnych głośnikach, w megafonach, w komputerach – wszędzie dźwięki. Muzyka sączyła się ze smartfonów, odtwarzaczy, radioodbiorników, gramofonów, telewizorów. Była wszędzie. […]

Śrubka – koan

Pomarańcza poturlała się na drugi koniec kuchni. Schylił się i wtedy pod szafką dojrzał zgubioną, nie wiedzieć jak dawno temu, śrubkę. Pamiętał doskonale, że jest to ważna śrubka, od czegoś bardzo istotnego. Wiedział również, że jakiś czas temu, może tydzień, może miesiąc, może nawet rok temu szukał jej wytrwale przez kilkanaście minut a może nawet […]

Bajka – koan

– Nic, doprawdy nic się nie zmieni. A jednocześnie wszystko cię zaskoczy. Niczego też nie zrozumiałeś. Co było do zrumienia, pytasz? No cóż, twoje sprawy, twoja rzecz. Możesz wykorzystać tę sytuację, możesz z niej się czegoś nauczyć, możesz odmienić swoje życie lub nie. Czy rzeczywiście wybór należy do ciebie, pytasz? Czy życie to wyłącznie przypadek? […]

Odpowiedzi – koan

Usiadł przed parawanem. Dostrzegł cień mistrza pogrążonego w medytacji. Odczekał długą chwilę. Wreszcie usłyszał lekki zgrzyt kołatki. Znak, że można zadawać pytania. – Mistrzu, czy odpowiedzią na wszelkie pytania będzie zgoda, aby nie zadawać pytań? – Wsłuchiwał się w ciszę. Po chwili do jego uszu doszedł stłumiony dźwięk, pojedyncze słowa. – Bum szaka laka, bum. […]

Raz do roku – koan

Średnio raz w roku zastanawiał się jaki to ma wszystko sens. Nie, nie w święta, wtedy towarzyszyło mu poirytowanie połączone z dziecięcym podekscytowaniem. Jakby na coś czekał. Na co? Nie miał pojęcia. Szybko jednak oczekiwanie zmieniało się w znudzenie a potem we frustrację. Sypiąca się choinka, światełka, które trzeba było wytrzeć z kurzu i zwinąć […]

Sen – koan

Spał cały dzień. Dosłownie cały dzień. Muszę odespać stres i zmęczenie – pomyślał i zasnął. Nie pamiętał o czym śnił. Ludzie twierdzili, że pamiętają sny. Niektórzy podobno przeżywają sny jak filmy w kinie. Tak mówili. On nie pamiętał nic. A potem spał kolejny dzień i kolejny tydzień. Budził się, szedł do łazienki za potrzebą, zjadał […]

Maska – koan

Wampir Imanus, miejski patrycjusz, który uchodził za człowieka życzliwego i lubianego z powodu maski, którą nosił na co dzień, był tego dnia wyjątkowo przygnębiony. Maska, świetnie dopasowana do jego czaszki, nosiła ślady troski i cierpienia, a gdy Imanus złościł się lub łaknął krwi, przybierała wyraz empatycznego zrozumienia. Słabość – na tym polegała sztuczka Imanusa. Dzięki […]