Danse Macabre – koan
Na scenę wyszedł szczupły, żylasty, niewysoki mężczyzna. Miał na sobie t-shirt i puchową, czerwoną kamizelkę, trochę zbyt ciepłą jak na temperaturę w auli. Od łysiny na czubku głowy odbijało się światło reflektorów. Usiadł wygodnie na wysokim stołku, poprawił mikrofon i powiedział: – Znowu przyśniła mi się śmierć. Śmierć śni mi się dość często. Wygląda trochę […]