Maciej Bennewicz

blog kognitywistyczny

Ciul i prostak – koan

Spojrzał w ich oczy, potarł podbródek w geście zafrasowania po czym stwierdził: – Od dawna zastanawiałem się czy nie powinienem od tego zacząć swoich konwersatoriów. Jesteście moimi najwytrwalszymi studentami i pewnie dlatego zwlekałem – uśmiechnął się i kontynuował. – Owszem dialog to dwugłos, rozmowa, wymiana. Dialog to również debata, negocjowanie, a także wymiana poglądów. Ustalanie […]

Energia i uwaga

Oto siedem zasad. Kiedyś ja również, jak wy, wysłuchałem siedmiu zasad od swego mistrza. Na początku nie rozumiałem ich znaczenia. W przypadku niektórych trwało to bardzo długo, nazbyt długo, zanim pojąłem ich znaczenie. Posłuchajcie zatem. To właśnie chciałem wam powierzyć na zakończenie naszych wspólnych medytacji: Pierwsza zasada: To na czym się skupiasz – wzbudza twoją […]

Tao i samoświadomość uwolniona

Tao i samoświadomość uwolniona – Maciej Bennewicz Idea Tao (lub Dao) wydaje się trudna, gdyż jest nieznana. Tymczasem zasady Tao oparte są na prostocie. Podobnie rzecz się ma z pojęciem samoświadomości. Niemal codziennie używamy stwierdzeń: uświadom sobie, zrozum, uprzytomnij sobie, odkryj, poczuj, poznaj – mając na myśli właśnie świadomość. Niestety mamy skłonność do utrudniania sobie życia. Gotujemy […]

Kość – koan

– Dlaczego? Z jakiego powodu? Sprawę w zasadzie można sprowadzić do prostej kwestii, którą genialnie pokazał dawno temu Stanley Kubrick w filmie 2001: Odyseja kosmiczna. – Oglądałem, ale nie wiem o jaką scenę ci chodzi? – Rzecz jasna o tę, w której małpa dotyka monolitu i zaraz potem wpada na pomysł, żeby użyć kości jako […]

Dialog – koan

– Jedyny dialog, który jest możliwy, to w istocie dialog z samym sobą – stwierdził wykładowca i zamknął komputer. – Nie zgodzę się z tym… a kompromis, dyskurs, debata – starszy mężczyzna zagregował gwałtownie wstając z krzesła. – Oczywiście, kolega ma rację, na tym polega między innymi asertywność – stwierdził gość w szarej marynarce. – […]

Zapach – koan

Rozpoznawał pory roku po zapachu. Nie, nie był jakimś Janem Baptystą Grenoullie z Pachnidła, rodzajem genialnego dziwaka, choć miał szczególny dar. Po charakterystycznym zapachu rozpoznawał nie tylko pory roku, lecz również zmiany aury, nastroje ludzi, atmosferę pomieszczenia, energię grupy, nie mówiąc o zwartości koszyka z zakupami niesionego ulicę dalej lub spiżarni sąsiadów w przeciwległym budynku. […]

Rzeka – koan

Zmiany świateł. Pojedyncze spóźnione samochody. Puste ronda. Ostatni autobus. Wielkie płatki śniegu spadały na przednią szybę auta. Nagle, tej nocy, jadąc przez wyludnione miasto uświadomił sobie, że pozorna statyczność, cisza, której doświadcza – jest złudzeniem. Gdzieś wokół niego, w domach i w szpitalach ludzie umierali i rodzili się. Nieustający ruch. Zmiana warty. Setki ludzi opuszczało […]

Aktor – koan

– Człowiek powinien być jak karteczka post-it – stwierdził. – Co masz na myśli? – Ani zanadto się nie przyklejać ani zanadto się nie odklejać. – Co masz na myśli? – Odklejony to inaczej odrealniony, nierealistyczny, urojony, iluzoryczny, fikcyjny, lecz mam na myśli również utratę pomostów pomiędzy światem wewnętrznym i zewnętrznym. Ludzie taki stan nazywają […]

Trójkąt tragiczny – koan

Tego dnia, ludzie znów pogrążyli się w rozpaczy. Dlatego stary mistrz, nieco już pochylony, wsparty na lasce, powiedział: – Gdy mówisz słowo: prawda, jej cieniem jest kłamstwo. Gdy mówisz słowo: sprawiedliwość, jej cieniem jest krzywda. Gdy walczysz o pokój, nigdy nie wiesz czy więcej będzie pokoju, czy też więcej walki. Tak rodzą się ofiara i […]

Pogłębianie nory – koan

– Jeżeli ptaki na rozpostartych skrzydłach wznoszą się i opadają, to ja też potrafię, ojcze. ­ – Nie potrafisz synu. Nasz ród nie umie latać. – Moi nauczyciele oraz ty sam ojcze, wiele razy powtarzaliście, że trzeba mierzyć wysoko, mierzyć siły na zamiary. – Trzeba też być realistą, synu. Jesteśmy istotami poruszającymi się po ziemi. […]

Męskość – koan

Mężczyzna wziął kij z drewutni i zastrugał go ostrym nożem. Szpikulec wsadził w żar. – W co go wbijecie? – Co? – mężczyzna dmuchnął w opalony koniec nie zwracają uwagi na podrostka, który wpatrywał się z uwagą, w każdy jego ruch.    – Kij, w co wbijecie? – Chłopak spytał plując w przestrzeń. – Coś […]

Dwie drogi – koan

W kościele pusto. Nikogo. Rozejrzał się. Monumentalny ołtarz z rzeźbą wypełniał niemal całą nawę główną. Z zakrystii wyszła stara kobieta z miotłą. Dopiero po chwili zorientował się, że to zakonnica. – Czyja to figura? – spytał. – Święty Jan od Krzyża – odpowiedziała. – Święty Jan, ten od chrztu? – Nie, Jan od Krzyża to […]