Śmierć – koan

– Lubię ten cytat z „Mistrza i Małgorzaty” Bułhakowa – stwierdził mistrz Kan Lu. – Jest w nim moc słowa, rzekłbym nawet sprawcza moc słowa. – Jaki to cytat mistrzu? – Spytał uczeń. – Czy znam go? – Owszem, człowiek jest śmiertelny, ale to jeszcze pół biedy. Rzecz w tym, że jest śmiertelny nagle, śmierć […]

Sobą – koan

– Mistrzu Kan Lu, co oznacza: „stać się sobą”? Nieustannie o tym słyszę – spytał uczeń i dodał po chwili: – Kim jesteśmy jeśli nie jesteśmy sobą? Zawsze przecież jesteśmy sobą a nie kimś innym? Kim mielibyśmy być nie będąc sobą? Kim mielibyśmy być stając się sobą? – Przenikliwe pytania, mój czcigodny, mądry uczniu – Kan […]

Nauczycielka – koan

– Tylko raz widziałem twoją moc. Przemieniłaś się wtedy czcigodna matko, droga mistrzyni – Kan lu skłonił się przed nauczycielką, która przybyła aby wygłosić wykład o sile kobiet. – Wyglądałaś wtedy jak wojowniczka, która nie używa przemocy; jak królowa, które nie musi rozkazywać; jak czarodziejka wiedzę mająca. Z jakiego powodu nie okazujesz swojej mocy częściej? […]

Stopy – koan

– Mistrzu, powiedz, kiedy duch rozkwita a kiedy jest skrępowany? – Spytał uczeń. – Jak wyzwolić w dziecku siłę jego ducha? –  Dodała pewna matka, która z daleka przybyła na wykład mistrza Kan lu i przysłuchiwała się rozmowie. – Lud Han w dawnych Chinach krępował bandażami stopy małych dziewczynek aby, gdy urosną, stały się powabnymi […]

Kierunek – koan

– Nauczycielu w takim razie co decyduje o tym, że duch, który jest jak wiatr, jak powiedziałeś, może zburzyć dom, zatopić okręt, połamać drzewa? – Uczeń spytał mistrza i po chwili dodał: – Co sprawia, że czasem emanuje złem, choć zwykliśmy sądzić, że zawsze jest czystym dobrem? – Duch urzeczywistnia się i wyraża w realnym […]

Wiatr – koan

– A jeśli duch nie jest freudowskim id, jakimś zbiornikiem energii seksualnej lecz Tym, który rozdziela lub przydziela, czyli błogosławi, obdarowuje, umacnia w zasobach. Jest sumieniem, głosem wewnętrznym? – Spytał, czy raczej stwierdził uczeń. Wtedy drugi z uczniów odezwał się: – Jeśli duch byłby sumieniem dlaczego w takim razie urzeczywistnia się w osobie bestii, dyktatora, […]

Pokrywka – koan

– Jak urzeczywistnić swego ducha, pytasz? – Mistrz potarł twarz i szeroko się uśmiechnął. – Pierwszy krok masz już za sobą, wierzysz w ducha – zaśmiał się. – Wielu nie wierzy więc nie dają sobie nawet szansy na urzeczywistnienie. Inni, zwłaszcza utalentowani artyści, jak Jimmi Hendrix, Jim Morrison, Janis Joplin, Brian Jones, Michael Hutchence, Kurt […]

Demon – koan

– Nauczycielu Kan lu, imię twoje znaczy Moc słowa, pomóż mi zrozumieć, znajdź właściwe słowa. – Uczeń Pu sun zachęcony przez mistrza usiadł obok. – Opowiedz w czym rzecz, drogi uczniu? – Spytał mistrz.   – Nauczycielu, kiedy w nocy tankowaliśmy paliwo na pustej stacji benzynowej wtem podjechał samochód. Wysiadło z niego dwóch, kompletnie pijanych mężczyzn. […]

Sąsiedzi – koan

– Powiedziałeś mistrzu, że od szeptu do krzyku jest jakieś siedem dni drogi, która wiedzie pod górę, najpierw przez bagna a potem przez strome skały. Lecz od krzyku do szeptu droga jest nieskończenie wyboista. Jak to rozumieć mistrzu? – Rzecz ma się podobnie jak z miłością i nienawiścią – odpowiedział mistrz Kan lu. – Droga […]

Trudne koany – koan

– Mistrzu, opowiadasz nam pouczające koany, niekiedy czytasz równie mądre opowieści lecz niektóre z nich bardziej do mnie trafiają a inne zupełnie nie, wstyd powiedzieć ale są mi obojętne. Jednak niektóre z nich są dla mnie po prostu niezrozumiałe. – Stwierdził  jeden z młodszych uczniów, Pu sun. – Tak wiem – odpowiedział mistrz. – Co […]

Pleśń – koan

– Mistrzu mówiłeś ostatnio o pleśni. Co jest pleśnią życia? – Spytał jeden z uczniów. Mistrz Kan lu wstał, zrobił kilka kroków i po chwili wrócił z kawałkiem cegły, który wykruszył się z muru. Były na nim widoczne zielonkawoczarne ślady pleśni. Mistrz rzekł: – Pleśnią życia jest gnuśność, czyli ociężałość umysłu i woli. Gnuśność jest […]

Ignorancja – koan

– W takim razie w jaki sposób przestrzegać ludzi przed złem ignorancji, czcigodny mistrzu Kan lu? – Spytał jeden z uczniów. – No właśnie, mistrzu. Przecież wszystko co robimy dla dobra ludzi to „krew piach”. Ignorancja, złość, arogancja są na porządku dziennym. Okropne czasy – dodał drugi uczeń. – Czyż nie pomagamy ludziom każdego dnia? […]