Kawa – koan

W dzieciństwie, człowieku, kawa to był luksus. Całkowity rarytas. Pamiętam nawet nazwy: Wyborowa, Super, Extra Selekt. Piło się tak zwaną plujkę, żużlówkę albo emerycką. Żaden tam dzbanek czy ekspres. Po prostu do szklanki wsypywano trochę mielonej kawy i zalewano wrzątkiem. Stąd plujka i żużlówka, gdyż na dnie zbierały się fusy, które chrzęściły potem w zębach. […]

Widok na morze – koan

Niektórzy nie wyjeżdżają wcale, nie podróżują nigdzie. Poznałem kiedyś faceta, dziadunia, miał ponad osiemdziesiąt lat. Mieszkał w dolinie, w kanionie, w którym powstała wioska, na wsypie wulkanicznej. Jego dom stał niecałe pięć kilometrów od morza, w linii prostej. Dziadunio pierwszy raz w życiu zobaczył morze z okien szpitala, do którego trafił z powodu ostrej kamicy […]

Kufry – koan

Kiedy mieszkałem w Efezie nazywano mnie mistrzem, czcigodnym mistrzem a nawet sławetnym mistrzem. Spytasz z jakiego powodu? Mieszkańcy doceniali mój kunszt. Lubili wytwarzane przeze mnie kufry i szkatuły. Wiedzieli, że są im przydatne a każda z nich była wykonana starannie i pieczołowicie. Każdy kufer, puzderko, szkatułkę zdobiłem na indywidualne potrzeby klientów a ornamenty oraz inkrustacje […]

Lustro – koan

– Najpierw trzeba siebie uleczyć zanim zacznie się leczyć innych. – Czy chodzi o zarazę, doktorze? – Owszem, najbardziej zaraźliwy jest cień, który podąża krok w krok zarówno za chorym jak i za lekarzem. – Jakże to? Cień nie może zarażać. Cień to brak światła, nic ponadto. – Cień niestety jest bardzo zaraźliwy. Boimy się […]

Anioł – koan

Drogi przyjacielu! Szanowny Karolu! W odpowiedzi na twoje zapytanie uprzejmie informujemy: Anioł jak wiadomo (po grecku ángelos), to posłaniec. W języku hebrajskim słowo mal’ach również oznacza posłańca. W rzymskiej tradycji kościoła katolickiego Angelus, rzecz jasna pochodzi z Greki. A zatem anioł to kurier, goniec, łącznik. Anioł egipski, islamski, katolicki, judaistyczny, prawosławny. Posłaniec boga Wisznu to […]

Krainy – koan

Są kraje słoneczne i kraje raczej zimne. Nawet latem jest deszczowo a przenikliwy chłód sprawia, że dłonie robią się suche i zgrabiałe. Są krainy niebezpieczne z powodu ludzi nazbyt ortodoksyjnych lub ze względu na surowy klimat. Bywają ojczyzny, w których przemoc zastąpiła prawo, gniew sprawiedliwość a lęk demokrację. Możesz odwiedzić kraje nudne i uporządkowane, brzydkie […]

Smażalnia – koan

Pomiędzy różnymi dawcami ryb i wędek od stu lat toczy się debata. Dawać ludziom ryby, najlepiej dobrze przysmażone z frytkami i powiedzmy…od święta małe piwo a na Wielkanoc duże, czy też raczej dawać wędki. Niech sami łowią zyskując ów bezcenny dar wolności i zaradności – twierdzą zwolennicy wędkarstwa. Nawet w popularnej piosence znanego zespołu pobrzmiewa […]

Zimne ognie – koan

Janusz, jak zwykle po dwóch drinkach rozgadał się: – Nie wiesz jak? Power speech, człowieku! Moc i kazanie. Mowa motywacyjna – to masz robić. Krótkie porady. Liczy się krótkie, treściwe poradnictwo. Porady tak powinny być dawane, żeby nikt nie posądził doradzającego o zbyt łatwe sugestie i banale stwierdzenia. To musi być w pewien sposób inteligentne, […]

Wieśka znasz? – koan

Z Warszawy jesteś chłopie? To pewnie Wieśka Mikusińskiego znasz? Nie znasz? Przecież pracuje w Warszawie. Ostatnio na budowie robił w tym no; w tym no; no w tym no; w Modlinie, Mokradle, Mszczonowie, taka dzielnica na „my” w Warszawie. Już wiem, na tym, na Ursynowie robił. Nie znasz Wieśka? Średni taki, raczej wysoki taki, średni […]

Moc -koan

– Dlaczego pewne osoby, niektórzy uczniowie mistrzu, mogą z łatwością odnaleźć swoją moc i nią zarządzać a inni nie? – spytał. – Dziwi mnie twoje pytanie – stwierdził mistrz – przecież należysz do tych nielicznych, którzy szybo odnaleźli swoją moc i coraz lepiej ją kontrolują. – Owszem ale mój przyjaciel, Ra-mu, nie potrafi, mistrzu. Chciałbym […]

Bogactwo – koan

Spojrzał na jednogroszówkę na stole doskonale widoczną na tle ciemnego blatu i przypomniał sobie jak klient płacący przed nim w markecie powiedział do sprzedawczyni, żeby mu żółtych monet nie wydawała. Może je sobie zatrzymać. Tamten wziął resztę, same duże monety i wyszedł. Matka w dzieciństwie powtarzała mu, to co mówiła jej matka i babce prababka: […]

Normalnie – koan

– Wujku? A co to znaczy kon fron to wać? – To znaczy porównywać albo zderzać. A skąd takie pytanie? – Nic takiego, pani w szkole powiedziała, że niektórzy chłopcy zachowują się kon fron ta cyj nie, a zwłaszcza Łukasz. – To chyba niedobrze, że pani tak wytyka palcem jakiegoś chłopca? – Wszyscy się boją […]