Kategoria

Tao

Śmiałość – koan dla Agnieszki

– Czym różni się śmiałość od nieśmiałości? – Spytała. Wyrocznia u brzegu, której usiadła, zamieszkiwała w małej sadzawce nie większej od dywanu. Jednakże lustro wody – jej twarz, sugerowała głębię sięgającą do trzewi ziemi. Woda zabulgotała, uniosła się i przybrała kształt maszkarona o wyłupiastych oczach, rozszerzonych nozdrzach z wielkim nosem, kłami, kolczastym grzebieniem i parą […]

Zapracowana bez odpoczynku – koan dla Jarosława

Nornica szybkim truchtem wbiegła na skałę. Niosła ostanie już dziecko. Ułożyła je w kępce mchu jak pozostałe sześć, jeszcze ślepych maleństw, przysiadła i na chwilę odetchnęła. Pierwsze krople deszczu spadły z nieba. Nie mogła złapać tchu. Dopiero po długiej chwili jej oddech się wyrównał. – Mówiłam ci, to był błąd, żeby budować gniazdo tak nisko. […]

Taniec diabła – koan

Promienie słońca padały nisko. Kolaska przejechała pod akweduktem, który w jedną noc zbudował sam diabeł. Z jakiego powodu? Z powodu pragnienia. Tak był rozpalony, tak rozedrgany, że nie mógł ugasić wewnętrznego ognia. Wprost z piekła czerpał ten żar. Potrzebował wody, hektolitrów źródlanej wody, aby ugasić płomienie trawiące jego wnętrzności. Diabeł to przecież anioł – wrażliwy […]

Koan o matce pumie

Puma majestatycznym krokiem przeszła obok szakala. Spojrzała na niego i ledwie odsłoniła kły. Jej ogon lekko zawirował. Szakal postąpił tylko krok do tyłu i zamiast uciec w te pędy stał i bezczelnie patrzył na wielkiego kota. Puma przyjrzała się mu uważnie i prychnęła. Z początku cicho, jakby to wąż syczał, lecz nagle dźwięk zmienił się […]

Spójność – koan dla Marleny

– Chcę być spójna. Otworzył aplikację ze słownikiem. – Czyli chcesz być zwarta, monolityczna, nierozdzielna i nierozłączna oraz nienaruszalna – stwierdził. – To jak opis kamienia a nie człowieka. – Mam na myśli harmonijność. – Czyli chcesz być regularna, proporcjonalna, symetryczna, foremna oraz geometryczna – stwierdził ponownie przeszukawszy słownik. – To jak opis bryły geometrycznej […]

Puścić – koan dla Marty

– Puść! – Krzyknął. – Co mam puścić? – Puść do cholery! – Tym razem był już naprawdę wściekły. – Ale dlaczego? – spytała zdziwiona. – Przecież kazałeś mi ją trzymać. – Puść do diabła tę linę! Natychmiast!  – Wrzasnął. Niestety było już za późno. Żagle zafurkotały. Rufa wykonała nagły zwrot przecinając linię wiatru. Łódź […]

Miś polarny – koan dla Adama

Wśród zabawek miś polarny, czyli biały – jest rzadkością. Spotkasz misie bure, beżowe, brązowe, misie naśladujące niedźwiedzia brunatnego, a nawet grizzly. Są misie bardzo drogie i niesłychanie kosztowne. Ręcznie szyte, w cudnych ubrankach. Są misie miękkie i szorstkie, maciupeńkie i całkiem spore. Pluszowy miś w zasadzie nie przypomina prawdziwego niedźwiedzia. Jednakże nie znajdziesz chyba domu, […]

W ukryciu – koan dla Dagmary

Najchętniej siedziała pod kamieniem. Nic dziwnego była jaszczurką. Oczywiście w naturze jaszczurki leży również wygrzewanie się na słońcu. Jaszczurki to istoty zmiennocieplne, dlatego słońce to dla nich dar. Dar szczególny, opiekuńczy, otulający. Naturę jaszczurek dopełnia również płochliwość. Wystarczy niewielki ruch by tysiącletni instynkt ukryty w genach sprawił, że uciekają. Z pozoru krótkie nóżki pozwalają jednak […]

Wielki Bóg i ptaki – koan

Wielki Bóg stworzył bakterię. Jednakże dawała Jego majestatowi zbyt mało radości. Stworzył więc pierwotniaka, następnie robaka, rybę, płaza i ciągle nic, żadnej przyjemności, brak interakcji jakiej się spodziewał. Rażenie prądem, podgrzewanie, podpalanie, mrożenie nie dawało efektu, nie tworzyło relacji, na której Jedynemu tak zależało w swej bezbrzeżnej samotności.  Życie powołane przez Stwórcę nie było dlań […]

zapłata

Czwarte życzenie – koan

– Gdyby można cofnąć czas – westchnęła. – Ależ proszę bardzo – diabeł wielkości ogrodowego krasnala nagle pojawił się na kuchennym blacie. Zawinął ogon wokół łydki, ukłonił się, machnął kapeluszem i postąpił kilka kroków. Wszystko to sprawiało bardzo staroświeckie, odlskulowe wrażenie i nawet niespecjalnie groźne. Niemniej jednak nagłe pojawienie się szatana w kuchni w czasie […]

Zabijanie czasu – koan

Życie upływa, ubywa go – pomyślał. Mało kto zdaje sobie sprawę, że gdy mówi na przykład: w kolejny weekend umyję okna, albo w przyszły piątek pójdziemy do kina, lub też na kolejnej wyprzedaży kupię sobie nowe spodnie ­– w istocie mówi: życie mija; do k*wy nędzy, mija bezpowrotnie!     Spojrzał na kolegę, który przy […]

O szczęściu – koan

Pewien buddyjski lama, Tybetańczyk, który pamiętał jeszcze czasy ucieczki przez góry z okupowanej przez imperialne Chiny ojczyzny, wspomniał na wykładzie, że celem ludzkiego życia jest szczęście. Wypowiedz mnicha wprowadziła zebranych w niemałe osłupienie. Wszyscy studiowali nauki Buddy, znali na pamięć Cztery Szlachetne Prawdy i Ośmioraką Ścieżkę, czuli, że należą do sangi. Przyjęli schronienie, czyli swoisty […]