Maciej Bennewicz

blog kognitywistyczny

Uroki i klątwy – koan

– Czy już wybrałaś specjalizację, moja droga? – spytała Anais Trynidad de Alba nauczycielka Uroków i klątw, przedmiotu najbardziej lubianego przez uczennice, cóż bowiem może być bardziej atrakcyjnego dla młodej adeptki czarownictwa, niż rzucanie uroków, odczynianie klątw i zdejmowanie przeklęć. Na tym najlepiej się zarabia, tak sądziły młode wiedźmy, przynajmniej na wsi, gdzie nikomu nie […]

Nadludzki wysiłek – koan

– Z jakiego powodu ludzie mówią tak często: Nadludzkim wysiłkiem? Ugotowałam obiad nadludzkim wysiłkiem; Posprzątałem strych nadludzkim wysiłkiem; Przygotowałem dokumenty nadludzkim wysiłkiem; Uratowaliśmy chorego nadludzkim wysiłkiem; Skończyliśmy budowę nadludzkim wysiłkiem; Włożyliśmy w to nadludzki wysiłek? Albo: To ponad moje siły; albo Już brak mi sił; albo Ze wszystkich sił walczyliśmy o wynik? Czyż nie wiedzą, […]

Jakich pytań nie wolno zadawać? – koan

– No dobrze, powiedziałaś, że chcesz się przygotować do egzaminu z mojego przedmiotu, z Nauki o Człowieku. Co chcesz powtórzyć? – Spytał profesor. Soleá otworzyła gruby zeszyt, wyjęła zakładkę i rzekła: – Czcigodny mistrzu, dziś chciałabym zająć się tematem: Jakich pytań nie wolno zadawać? – Ludziom – uzupełnił profesor. – Jakich pytań nie wolno zadawać […]

Maszyna prawdy – koan

– Mistrzu, jak działa maszyna prawdy? – Soleá tego dnia przybrała zasadniczy, stanowczy ton. Żeby dodać sobie pewności podparła się pod boki. – Źli ludzie dają dobrym ludziom skopolaminę, narkotyk po którym zniewoleni gotowi są powiedzieć wszystko bez hamulców ponadto potem nie pamiętają nic, z tego co się wydarzyło. Można ich okraść, wykorzystać, zgwałcić i […]

Czcigodna Pani – koan

– Mistrzu, opowiedz proszę, kiedy pierwszy raz spotkałeś Panią Śmierć? – Poprosiła Soleá uczennica Szkoły Trzeciego Stopnia dla Wiedźm i po chwili dodała: – Wspomniałeś kiedyś, że to twoja stara, dobra przyjaciółka. – Och tak. Owszem, Pani Śmierć mieni się moją przyjaciółką a ja, jej wiernym druhem, lecz to wymagająca przyjaźń i kapryśna kompanka. Wiele […]

Tamaryszek – Prezent – koan dla Arizony i Kolorado od PA

Na skraju pustyni zakwitł tamaryszek. Drobne kwiaty obsypały mur, który oddzielał oazę od piasku. Jusuf jeszcze nigdy nie opuścił swego miasta. Tu się urodził i tu wychował. Różowy łan kwiatów piął się ku górze. Jusuf, czepiając się gałęzi, lawirując między kwiatami, wspiął się na mur. Do miasta zbliżała się karawana. Jedna z tych większych. Dobre […]

Hortensje – koan – Prezent dla Ewy od Adama na urodziny

Anabel jak zwykle posprzątała kuchnię. Wcześniej zmyła garnki i naczynia po obiedzie. Zawsze robiła to sama, taki nawyk. Wszystkiego doglądała sama, choć od dawna nie musiała. Mrugnęła oczami. Chyba przysnęła na krześle pod oknem. Spojrzała na żelazną patelnię i garnek z emblematem po matce. Wciąż miała te stare graty z dawnych lat. Lubiła je, dobrze […]

Miasto – koan

– Wszedłem do miasta. Choć byłem ubrany jak żebrak i po przejściu bramy w okalającym murze usiadłem w pyle drogi, byłem królem tego miejsca. Byłem tu u siebie. Kimś więcej niż królem – bogiem. Pierwszy raz wyśniłem to miasto a właściwie zobaczyłem, gdy mój przyjaciel, wtedy ciężko chory, poprosił mnie o pomoc. Zamierzał dowiedzieć się […]

Zawsze zamykaj zaczęte zadania – koan

– Jest takie powiedzenie, że niedokończone sprawy się mszczą. A przecież potrzeba czasu aby sprawy się domknęły. Niektóre sytuacje dojrzewają w nas samych. Musimy dorosnąć do zmiany. Mówi się również, że pośpiech bywa złym doradcą. Ponadto taoizm, o którym tak często mówisz mistrzu, zakłada aktywne niedziałanie. Zdarzenia mają biec, tak jak biegną, swoim rytmem, bez […]

Stary Citroën – koan

– Śniło mi się, że parkuję pięknym samochodem z lat 30. ubiegłego wieku. Jestem jego właścicielem. Citroën BL 11, dwudrzwiowe coupé. Jak na tamte czasy innowacyjna konstrukcja z przednim napędem. Znakomity silnik. Auto świetnie trzyma się drogi. Czarny lakier. Stan idealny. Wiem, że warsztat, w którym go remontowałem zrobił robotę na błysk. Super fachowcy, super […]

Woda zapomnienia – koan

Profesor, mistrz Nauki o Człowieku w Szkole dla Wiedźm Trzeciego Stopnia, zaczął swój kolejny wykład: – Gdy czarownica pierwszy raz spłonie na stosie w jej duszy coś się zapada. Powstaje wówczas pewien rodzaj leja, czarnego wiru, który nie zatrzymuje się nigdy. Owszem, dusza pamięta takie rzeczy. Jeśli z rzeki Lete, z rzeki zapomnienia dusza wypije […]