Maciej Bennewicz

blog kognitywistyczny

Inicjacja – koan

– Twierdzisz, że przyszedłeś tu po wtajemniczenie i podejrzewasz, że znam tajemnicę, w którą mógłbym cię wtajemniczyć? Czy dobrze zrozumiałem? – Owszem, przyszedłem po inicjację i jestem gotów podjąć każdą próbę. Czuję, że przyjęcie powołania jest jak egzamin, jest zarazem sprawdzianem i ostatecznym rezultatem, pytaniem i odpowiedzią. Przejściem z dzieciństwa do dorosłości. – Skąd wiesz, […]

Wir – koan odwrócony

Zakręcił łyżeczką w szklance. Powstał wir. Długi lej żółtawo-brązowej cieczy wydłużał się ku spodowi. – Wiesz z jakiego powodu ludzie toną? – spytał wskazując na wirującą herbatę w szklance. – Dlatego, że tracą siły? – Młody chłopak z uwagą przyglądał się drobinkom herbacianych liści, które tańczyły w szklance. – Wir na powierzchni jest najmocniejszy, ale […]

Wszystko i nic_ koan

Młody książę, oczytany i wykształcony młodzieniec, postanowił, dość nieroztropnie, wdać się w dyskusję ze znamy magiem Rev rev Rasmundem. Może z powodu młodego wieku, może z powodu arystokratycznego pochodzenia lub też męskiej zapalczywości. Może też dlatego że wszystkie te czynniki zazwyczaj rozdmuchują jak balon mniemanie o sobie, lecz robią to bez pokrycia, jak powietrze, które […]

Reklamacja _ koan

Doktor Ef, człowiek zamożny i uchodzący za mądrego, ponadto fachowiec i ekspert udał się pewnego dnia na szkolenie z nauki uważnego chodzenia po chodniku. Być może był to prawnik, może lekarz lub prokurator, mógł to być wykładowca znanego uniwersytetu a nawet dziennikarz poczytnej gazety. W każdym razie „ktoś”, ktoś przez duże K. Temat go zaciekawił. […]

Szczodrość – koan

– Znowu to zrobiłem, ojcze. Znowu oddałem kobiecie wszystko, co miałem. Rzecz jasna najpierw oddałem jej klucze. Oddałem jej swój dom, pieniądze, samochód, kartę płatniczą i wreszcie coś najcenniejszego – swój czas. Jestem na każde jej zawołanie. Poświęciłem dla niej wszystko, ojcze. Zrezygnowałem z przyjaźni, która ją irytowała, rozstałem się ze znajomymi, których nie lubiła, […]

Poszukiwania – koan

Zaginął. Poszukiwania trwały dzień i noc w najbliższej okolicy. Następnie w ciągu kolejnego tygodnia rozszerzono je na gminę a potem na cały powiat. Akcję podjęto wyjątkowo szybko. W godzinę po zgłoszeniu, może nawet szybciej. Jednak po dwóch tygodniach, w połowie trzeciego zaczęli wykruszać się ochotnicy. W następstwie tego zawężono obszar poszukiwań profesjonalnych. Pod koniec czwartego […]

Czcigodny – koan

– Nauczycielu? – młody adept w szkole zbliżył się do mistrza bijąc pokłony z szacunku. – Tak mój czcigodny uczniu? – spytał mistrz. ­ – Z jakiego powodu nazywasz mnie godnym szacunku, mistrzu? – Zdziwił się uczeń wciąż nie odrywając wzroku od podłogi. – Czy z tym pytaniem przyszedłeś do mnie, szacowny uczniu? – spytał […]

Włos w zupie – koan

– Tyle razy cię prosiłem, żebyś nie pozwalała kotu wskakiwać na stół. Ciągle znajduję w jedzeniu włosy! I tak ci uległem w sprawie jego wylegiwania się w naszym łóżku! Do tego te podrapane meble – wypluł włos na łyżkę. – Kupione pół roku temu a ten cholerny drapak, za jakieś horrendalne pieniądze, stoi nietknięty! – […]

Dahomej – koan

Kiedy porozmawiasz szczerze z mieszkańcami Karaibów, na przykład Jamajki lub Haiti, Dominikany lub Kuby wielu z nich chce na starość wrócić do Dahomeju. Dahomej to dla nich prawdziwy dom. Dahomej? Dawne państwo, które słynęło z handlu niewolnikami w Afryce na Wybrzeżu Niewolniczym. XVII wiek. Obecnie jest to wybrzeże Beninu, Nigerii i Togo. Dawne miejsce walk […]

Raj – koan odwrócony

Raj Autor: Adam Sornek Żyjemy w kulturze oczekiwania na raj. Tak programuje nas religia, a pośrednio symbolika zawarta we wszelakich publikacjach papierowych i audiowizualnych, do których archetyp nieba (raju) przeniknął bardzo silnie i trwale. Pragniemy go, marzymy o nim i przez to staramy się mniej lub bardziej postępować „dobrze”. Cokolwiek to znaczy, bowiem „dobrze” dla […]

Rak piersi – koan

Rak. Ciekawe, że gdy powiesz słowo: rak rzadko pojawiają się skojarzenia ze skorupiakiem, na przykład popularnym rakiem błotnym, lecz natychmiast pojawia się lęk. Znacie to przełknięcie śliny, nerwowe odwrócenie wzroku, pstryknięcie długopisem. Lęk paraliżuje. W naszym świecie słowo „rak” to słowo tabu. Pod prysznicem, któregoś wieczoru wyczuwa guzek, delikatne zgrubienie, którego z pewnością wcześniej tam […]

Matka – koan

– Szeregowy coście tu za badziew odpieprzyli? – Sierżant wziął się pod boki. – Melduję posłusznie panie sierżancie wszystko regulaminowo. – Co wy mi tu szeregowy Zioła pieprzycie, że regulaminowo, kiedy widzę, że koc złożony w jakieś, kurna, falbanki jest. Kompania zarechotała w ślad za rechotem sierżanta. – Panie sierżancie szeregowy Zioła prosi o zgodę […]