Kategoria

Kołczołan

von Clausewitz – koan

– Niestety, wygląda na to, że nie mamy innego pomysłu. Nikt nie ma. – Rzekł el Misterio del Yo. – Od czasu, gdy skończyła się epoka krwawych wojowników, mamy krwawych polityków. Rzecz jasna robią co w ich mocy, by krew zmyć ze swoich rąk albo zrzucić odpowiedzialność za jej rozlew na innych. Jak tu wywołać […]

Noktowizor – koan

Prezent dla Ewel – Kiedy wyprowadzasz się z domu dzieciństwa, z miejsc wybranych i oznaczonych przez twoją matkę i ojca, droga Ulryko, wszystko jest proste, gdy jesteś młoda, lecz im jesteś starsza tym trudniejsza to wyprowadzka aż zostajesz w starych dekoracjach, wśród wyblakłych abażurów i zasuszonych kwiatów jak aktorka na emeryturze nie pasująca już do […]

Nie wiem – koan

– El Misterio del Yo prawie nigdy nie zastanawiał się nad przyszłością – stwierdziła señora Luz del Mar Marayan. –  Często też mówił: nie wiem, czasem dodawał: jeszcze nie wiem a niekiedy – nie wiem i nie chcę wiedzieć. Ach ten el Yo, taki był niesamowity i tak bardzo świadomy. Kiedyś spytałam go wprost: – […]

Socjopata i psychopata – koan

Spytali kiedyś uczniowie el Misterio del Yo: jak odróżnić socjopatę od psychopaty? – Och to nie jest łatwe – zastanowił się. – Przyjmuje się, że socjopatia powstaje na skutek urazowego wychowania zaś psychopatia ma swoje źródła biologiczne i genetyczne. Zazwyczaj psychopaci są bardzo inteligentni i jednocześnie niesłychanie egocentryczni. Socjopaci bywają mniej inteligentni i z tego […]

Wierzyć warto – koan

El Misterio del Yo, dziwak i odludek, zwany przez niektórych filozofem a nawet mistrzem lub nauczycielem, zdaniem samego zainteresowanego na wyrost***, stwierdził pewnego dnia: – Czasy, owszem, są dziwne, ale jak pouczał nas Blaise Pascal, co prawda w nieco innej sprawie a być jednak w całkiem podobnej, że wierzyć warto. Ja na przykład wierzę, że […]

Pierwszy posłaniec – koan

Odbiorniki rozświetliły się. Wśród uczniów panował jeszcze szum, ale gdy tylko nauczyciel zamrugał i chrząknął wszyscy ucichli. Rozpoczął się wykład: – Żagiel słoneczny pozwala podróżować z prędkością bliską połowy prędkości światła, to już wiecie. 87,7 km/s według ich miar, tak szybko przemknęliśmy obok gwiazdy w układzie planetarnym na skraju galaktyki. Mieszkańcy planety w tym układzie, […]

Elity i ciemny lud – niekoan

No cóż. Pisałem już o tym w moich książkach, zwłaszcza w „Tao i samoświadomość. Polska nieOczywistość współczesna” a także, tu na blogu, że ponad głowami naszymi, ludu ciemnego i pokornego, uległego i uniżonego, gdzieś w wygodnych, skórzanych fotelach, przy drogich trunkach – toczy się od wieków rozmowa wciąż ta sama – między panem, wójtem i […]

Taniec z aniołami – koan

Muzykę robią genialną i ten głos, ten gitarowy riff. Mistrzowie. Rola zagrana znakomicie, co za wirtuozeria. Cały film trzyma się dzięki tej roli. I dla tej roli trzeba go obejrzeć! Ale czy chciałabyś być partnerką tego szalonego rockendrollowca? Albo choćby sąsiadką, znajomą? Narkotyki, alkohole, kwasy, dziary, burdy, demolki i w końcu depresja, chora wątroba. Siódemka […]

Żenada – koan

Dziadek bardzo się zdenerwował. – Co się stało dziadku? – Spytała zatroskana wnuczka widząc jak dziadek krąży wokół stołu i wciąż palcem stuka w blat tabletu, który to rozświetlał się, to gasł w trybie oszczędzania baterii, w rytm kroków dziadka i kolejnych stuknięć. – Dwie sprawy. Dwie sprawy mną targają. Żenada! No, jednak żenada! Wszyscy […]

Rozbitek (Cast away) – koan

– To może coś optymistycznego? – Na przykład co? – Spojrzał na nią ze zdziwieniem. – Może coś o kotkach, kotki zawsze poprawiają nastrój, zwłaszcza małe. Są takie rozkoszne i śmieszne. – Mnie nie poprawiają, bo gdy pomyślę o tych wszystkich schroniskach i sprezentowanych na święta kociątkach, które teraz są porzucane to… – Och dałbyś […]