Kategoria

Tao

Dzwonek i cymbał

Janusz i kot *** – Optymizm, optymizmem, ale to fakt, mnóstwo jest zła na świecie, mnóstwo – rzekł Janusz. – Człowiek albo może odwracać głowę i jakoś się od tego izolować, nie widzieć, nie słyszeć albo musi zwariować. Różne stany wyjątkowe i bicie piany w telewizorze wcale w tym nie pomagają. Jest jeszcze gorzej. Kot […]

Optymistycznie

Janusz i kot *** – A może tak przy sobocie, coś optymistycznego, kocie? – Zaproponował Janusz. – A to ciekawe, wszyscy ludzie, z którymi mieszkałem, wcześniej czy później mnie o to proszą, jakby od radosnej opowiastki ze szczęśliwym zakończeniem miały zniknąć wszystkie ich problemy. – Stwierdził kot Ludwik. – A jednak, znikają. – Janusz podzielił […]

Dobry człowiek

Janusz i kot *** Kot Ludwik oderwał wzrok od startego telewizora, który włączył Janusz a właściwie oderwał, gdy Janusz wyłączył. Oderwał i rzekł: – To ciekawe. Wśród ludzi jest bardzo wielu aktorów i malarzy, i piosenkarzy, i reżyserów, i dziennikarzy, i księży, i polityków, i prawników, i sportowców, i ekspertów od ekonomii… – I kominiarzy, […]

Zło

Janusz i kot *** – Mówiłeś, kocie, że jesteś specjalistą od zła. No więc co z tym złem? – Janusz spytał uważnie przyglądając się kotu Ludwikowi. – My, koty jesteśmy drapieżnikami, więc mordujemy inne stworzenia dla pokarmu. Ale wy, ludzie ni to krowy ni to wilki, ni to małpy ni to psy. W zasadzie możecie […]

Wietrzenie

Janusz i kot *** – I dobrze, że jest zimno. – Stwierdził kot przysuwając się do ciepłego pieca. – Dobrze? Za wcześnie. Jeszcze jest lato. – Stwierdził Janusz. ­– Jak lato, jak jesień jest i już nawet za dnia zimno. – Uparł się kot Ludwik. – I co w tym dobrego? – Zastanowił się Janusz. […]

Słyszeć

Janusz i kot *** – No dobrze – Janusz zrobił zmartwioną minę człowieka, który poddał się wbrew woli lub usłyszał wiadomość dnia w telewizji. – To ty mi powiedz, jak to możliwe, że gadasz kocie, w ludzkim języku i że ja ciebie rozumiem? Kot Ludwik poprawił się na poduszce, o którą poprosił tonem nieznającym sprzeciwu, […]

Grzech

Janusz i kot *** – Batiuszka, ksiądz nasz, Aleksander w cerkwi powiedział, że grzech to krzywdzenie Pana Boga z powodu sprzeciwu woli bożej. – Rzekł Janusz zamykając książkę do nabożeństwa. I po chwili dodał: – A ja tu czytam w gazecie, że grzech, to krzywdzenie siebie, pisze wielebny mitrat Mirosław z Hajnówki. Więc jak to? […]

Stan wojenny

Janusz i kot *** – Trzy razy mnie zatrzymywali do kontroli, trzy razy – Janusz splunął na progu. – Za trzecim razem mundurowy mówi do mnie: „starszy sierżant Straży Granicznej Romianiuk dokumenty do kontroli. Proszę wyłączyć silnik i ręce na kierownicy”. A ja do niego: „psia mać, Damian, toś ty Romaniuków, od małego do mnie […]

Kolacja

Janusz i kot *** – Więc zaprosiła cię na kolację! Na rydze w śmietanie? Z cebulką? – Stwierdził kot, który kazał się tytułować panem kotem, w dodatku panem kotem Ludwikiem. – No cóż wiem, wiem, że to dla was ludzi specjał, pyszności. No ale nie, no tak nie idź. Kamizelka emerycka z wyszarpanymi zamkami i […]

Janusz

Janusz otworzył drzwi, gdyż wydawało mu się, że słyszy coś w rodzaju pukania lub skrobania. Rozejrzał się. Nikogo. Nic. Po chwili znowu jakby skrobanie? Szuranie? Znowu otworzył drzwi. Najwyraźniej jesień zbliżała się wielkim krokami i teraz szurania, szeleszczenia, skrzypienia będzie co nie miara. Myszy, nornice, łasice, kuny, wydry i w końcu zwykłe gałęzie i setki […]