Maciej Bennewicz

blog kognitywistyczny

Latanie – koan dla Marty

– Niektórzy z was, ci którzy przeszli w naszym klasztorze trening medytacji lub szkolenie słyszeli z pewnością o pierwszej i drugiej uwadze. Mawiamy też, że energia podąża za uwagą – matka Ann Ann shi poprawiła poduszkę, na której siedziała i upiła łyk herbaty z kubka. – Niekiedy bywam oskarżana, że zbyt pochopnie odkrywam święte tajemnice, […]

Taniec – koan dla Anety R.

– Kiedyś opowiadałam wam o pszczołach. Pamiętacie? – Spytała matka Ann Ann shi. – Wśród zebranych słychać było jednocześnie głosy potwierdzenia i zaprzeczenia. Jedni pamiętali, rzecz jasna, inni nie. – Pszczoła, która wraca do ula z miododajnej łąki siada na środku i odbywa taniec. – Mistrzyni kontynuowała. – W jej tańcu zaklęta jest nawigacja. Tańcząc […]

Spokój i szczęście – koan dla Anety M.

– Często rozmawiamy o spokoju i szczęściu – powiedziała Min Min chao. – Jedno jakoś łączy się z drugim. Są jednak ludzie, którzy muszą doznawać mocnych wrażeń: szybkiej jazdy na motorze, skoku ze spadochronem, nurkowania bez tlenu. Wchodzą do ciasnych jaskiń, idą w góry na ośmiotysięczniki bez tlenu albo wykonują bolesne tatuaże. Dlaczego matko? Czy […]

Już wiem – koan dla Łukasza

– Wiedzieć, to znaczy zdobyć informacje. Nauczyć się. Poznać. Zrozumieć. Lecz przecież nie o wiedzę ci chodzi droga Nan Nan lin. – Matka zaśmiała się jak szczebiotliwie dziecko i dotknęła czule dłoni dziewczyny. – Co to znaczy zrozumieć, matko? – Spytała Nan Nan. – Prawdziwie rozumiemy tylko wtedy, gdy czujemy się całością. Rozum racjonalny, ten […]

Moc matki – koan

Matka Ann Ann Shi odczytała kolejną karteczkę z zapisanym słowem, którą wylosowała z koszyka: – Patriarchalizm. Zgodnie z przyjętym zwyczajem uczestnicy zebrani na jej wykładzie wrzucali do koszyka karteczki z pojedynczymi słowami wyrażającymi ich zdaniem ważny problem, sygnalizujący pytanie lub po prostu wpisywali wątpliwość, hasło, słowo budzące silne skojarzenia. – Patriarchalizm nie jest wymysłem europejskim […]

Złość – koan

Matka Anna Anna shi usiadła krzyżując nogi. Tym razem zajęła miejsce wśród kobiet na sali. Zrezygnowała z podwyższenia. – Chciałyście abym powiedziała coś na temat złości. Złość jest pierwszą widoczną oznaką cierpienia. Poprzedzają ten moment nieświadomość, w końcu niepewność i zaprzeczenie. – Matka Ann Ann shi dotknęła dłonią siedzącą najbliżej kobietę, mieszkankę pobliskiej wsi, która […]

Matka Ann Ann – koan

– Kim ona właściwie jest, że tak nas poucza? – Żachnęła się Na Na im, młoda studentka z pobliskiej uczelni ekonomicznej. Przyszła na wykład Ann Ann shi wraz z koleżanką, zafascynowaną wykładami mistrzyni. – Ile właściwie ma lat? Ile ma dzieci, że tak wyrokuje o wychowaniu i wykształceniu? – Dopytywała. – Ufasz jej droga Tuli […]

Tatuaże – koan

– Tatuaże? Ach tatuaże, tak modne teraz. – Matka Anna Ann shi klasnęła w dłonie uradowana. – Jeśli blizny są śladem wyleczenia, tam przecież wygoiła się rana, to tatuaż jest raną niegojącą się. Nie tylko dlatego, że z farby poprzez skórę do krwi sączy się trucizna w każdej chwili życia, lecz dlatego, że ktoś w […]

Blizny – koan

– Dobrze mieć blizny – stwierdziła matka Ann Ann shi. Po sali rozszedł się odgłos zdziwienia i niedowierzenia. – Cóż byśmy poczęli mając same rany, wiecznie nie gojące się okaleczenia, gnijące strupy? Nikt z nas nie przeżyłby tygodnia wykonując codzienne czynności. – Mistrzyni uniosła zabandażowaną rękę i kontynuowała. – Gotujemy wodę i parzy nas czajnik, […]