Lustro – koan

– Owszem piszę różne rzeczy. Niektóre wydają się bardzo osobiste inne wręcz mocne, jeszcze inne dosadne. Na tym polega ich siła, że ludzie z niektórymi historiami się utożsamiają, inne zaś ich złoszczą. Projekcje. – Stwierdził mistrz Qi-nol. – Projekcje? – Zdziwił się skrzat. – No tak, projekcje, czyli lustra. Moje opowieści to lustra, w których […]

Symbol – koan

– Opisałeś mnie – krasnal trzasnął palcem w ekran smartfonu po czym zrobił minę pełną wyrzutu. Jego pulchne policzki, pyzata twarz, małe usteczka, kaprawe oczka i kartoflowaty nos nadawały każdej jego minie wyraz dziecięcej krnąbrności. Dlatego mistrz Qi-nol miał kłopot z rozróżnianiem krasnalich stanów emocjonalnych. ­ – Nie opisałem ciebie, Ciebie konkretnego Janusza Krasnala ale […]

Sylwester – koan

– Już niedługo nowy rok, gościu, ale się nastukam! – Skrzat wyraźnie podniecony wpadł do kuchni. – Nastukasz się? – Mistrz Qi-nol podniósł wzrok znad garnka, w którym mieszał coś smakowitego. – Nałupię się, sczochram, sponiewieram, gościu. Już trochę zacząłem. Nowy rok! Trzeba świętować, kurde! – Krasnal wyjął zza pazuchy piersiówkę prawie tak dużą jak […]

Gość – koan

– A jak ci się nie podoba, to możesz tu nie przyjeżdżać! – Stwierdził skrzat i dodał po chwili: – Najlepiej wynieś się stąd, jeśli chcesz mnie denerwować! – Ale przecież to ty jesteś u mnie w gościach. Od dawna jesz mój chleb i nie tylko chleb. Częstuję cię wszystkim co mam w spiżarni, robię […]

Winni – koan

– Zastanawiam się czy wszystkiemu winni są trolle czy może gobliny? Orgów, koboldów i gnomów raczej bym nie podejrzewał, gdyż to prostactwo jest. Prostactwo niezdolne nawet do czynów haniebnych. – Stwierdził skrzat. – Winni z jakiego powodu? – Zdziwił się mistrz Qi-nol. – Jak to z jakiego powodu? Są winni temu wszystkiemu. Ceny, klimat, przeludnienie, ogólna […]

Rytm – koan

– Rytm serca jest inny od rytmu fal mózgowych ale mogą się zharmonizować – stwierdził mistrz Qi-nol. – Shar moni co, zo wać? – Zdziwił się krasnal. – Dostroić – odpowiedział mistrz. – Przecież skończyłeś psychologię. – Mój drogi przyjacielu, owszem. Rozpocząłem nawet doktorat na tutejszej uczelni, dodam: zacnej uczelni. Jak wiesz oficjalna nauka, a zatem […]

Żeńskie. Męskie – koan

– Mówi się: duch i dusza. Jaka jest różnica? – Spytała Anabel. – Zasadnicza, rzekłbym: podstawowa. Duch jest rodzaju męskiego a zatem jest logiczny, nieco smutny, zasadniczy. Kieruje się strukturą i powinnością. Szuka przyczyny i dąży do uzyskania efektu. Jego przesłaniem jest: zawsze zamykaj zaczęte zadania. Karykaturą ducha jest patriarchalizm. Urzeczywistnieniem ducha jest męskość, również […]

Maska – koan

– Na twarzy, droga Anabel, rysuje się dusza człowieka, wiesz o tym doskonale. Mówi się, że oczy są zwierciadłem duszy. Oczy to zbyt mało. Spójrz na bruzdy wokół nosa, na powieki i kąciki ust, na policzki, na czoło i na brwi. – A ludzka historia, przeżyte dni, przemierzone drogi? – Wiedźma potarła krzesiwem o metal […]

Sytość – koan

– Jedzenie jest ważne. – Krasnal mlasnął oblizując palce, które umoczył w polewie czekoladowej. Na talerzu miał już pieroga z grzybami, dwa śledzie, kawałek piernika, suszoną śliwkę, dwa grube plastry buraka z chrzanem i kawał pasztetu. ­ – Zjesz to wszystko? ­– Mistrz Qi-nol poprawił okulary by bacznie przyjrzeć się zawartości skrzaciego talerza i jego […]

Życzenia – koan

– Codziennie z tobą rozmawiam, więc teraz nie udawaj, że chciałbyś się czegoś szczególnego ode mnie dowiedzieć – kot mruknął i odwrócił się na pięcie poruszając ogonem z gracją. – Może chociaż jakieś życzenia, przesłanie, sugestia – zaproponował nieśmiało mistrz Qi-nol – może choć: Wesołych Świąt. ­ – Dajże spokój. Przesłania i życzenia teraz przesyłają […]

Metryka – koan

– Latka lecą – stwierdził krasnal. –  Moja metryka zginęła jeszcze za rewolucji ale mam na karku sporo lat. – Za której rewolucji? – Spytał mistrz Qi-nol. – Nie mam pojęcia za której. Babka tak do nas mawiała. Sędziwa z niej była babina. Dobra z niej była krasnoludzina. Pyszne kartofelki robiła, takie z cebulką i […]

Amenhotep – koan

– Czasami siebie ranimy, jesteśmy ludźmi – powiedziała czarownica Anabel do mistrza Qi-nol podając mu łyżkę do zupy. Stary mężczyzna obejrzał łyżkę jakby widział tego rodzaju przedmiot pierwszy raz w życiu. Posmakował zupę i zrobił minę kogoś pozytywnie zaskoczonego, po czym mlasnął i zjadł kolejną łyżkę. ­ – Nie robimy tego specjalnie. Po prostu czasami […]