Kategoria

Kołczołan

bakterie

Edukacja? – koan

– Czym jest śmierć? – Denaturacją białka – odpowiedział. – Czym? – Jajecznicą! – wykrzyknął nieco poirytowany. – Białko się ścina i cała reszta również. – W takim razie czym jest miłość? – Biochemią. – Czym? – ponowne zdziwienie. – Przecież to oczywiste. Hormony, ukrwienie pewnych partii ciała. Wzrost ciśnienia. Wytrysk. – Wobec tego czym […]

mag

Uczeń maga – koan

Po wielu dniach podróży dotarł wreszcie do pałacu czarnoksiężnika. Oczywiście domyślacie się, że zarówno dni jak i podróż są metaforą życia. Zatem można by napisać, że drogi życia lub po prostu splot wydarzeń doprowadziły go do chwili, w której poznał ważną dla siebie osobę. Jednakże narracja pełna tajemniczości, pałaców, czarnoksiężników i magii wydaje się bardziej […]

taniec

Taniec – koan

Widział z bliska jak na skale, na brzegu jeziora wiruje w tańcu szamanka. Nie miał wątpliwości, ten taniec przeznaczony był dla niego. Był rodzajem słów, które wypowiadane poprzez rytm, gest i ciało miały mu przekazać jakąś bardzo ważną informację. Doskonale wiedział co to za jezioro, rozumiał każdy gest, znał imię szamanki i nazwę plemienia. Skąd […]

rozpaczliwe pożegnanie?

Koan o kamieniu

Pomiędzy ziarnkami piasku leżał kamień. – Właściwie jest tym samym czym każde ziarno – pomyślał – tylko większy. – Nim się rozkruszy i rozpadnie na miliony kawałków upłyną tysiące lat. Setki, tysiące, miliony, miliardy, biliardy, tryliony – uderzeń. Rozejrzał się dokoła. Jak okiem sięgnąć widział niezliczone łachy piasku a wśród nich niepoliczone kamienie. Znał tę […]

ja? o mnie chodzi?

Koan o Beacie, Joli, Wioli, Marioli, Magdzie, Ninie, Krystynie…

Obudziła się. Coś ważnego. Coś naprawdę ważnego miała powiedzieć a może zapisać, ale nie mogła sobie przypomnieć. W porannym pośpiechu „złote myśli” przestają być ważne, gdy nagle rozsypie się kawa, ubrudzi świeżo założona bluzka a dziecko zwymiotuje wszędzie, tylko nie do sedesu. Ach tak – przypomniała sobie dopiero w windzie, gdy już obmyśliła, jak usprawiedliwi […]

widzę liść, drzewo i las

Jastrząb, wąż i puma – koan

–  Jastrząb dostrzegł węża. Wylądował na pobliskim kamieniu. Wąż okazał się zbyt wielki by go pożreć, ponadto wyglądał na jadowitego. Jastrząb, choć był już nieco głodny, nie odważył się zaatakować, lecz śmiało spytał: – Dlaczego pełzasz? Poruszasz się nisko szorując brzuchem po miejscach, gdzie inni stawiają stopy, oddają mocz, plują i przelewają krew. – Mylisz […]

pytania bez odpowiedzi

koan oświeconego

Przeczytał w sieci o potwornościach jakich dopuszczali się Belgowie w Kongo w XIX wieku. W niesłychanej skali bestialstwa odrąbywanie rąk i nóg dzieciom stało się codziennością. Szukając dalej natrafił na artykuł o mordach jakich dopuszczali się Francuzi a także polscy legioniści na Haiti tłumiąc powstania niewolników na przełomie XVIII i XIX wieku. W lawinie bezeceństwa […]

pytanie- odpowiedź

Koan – odpowiedź

– Nie, nie i nie. – A właściwie, dlaczego nie? Przecież nie proszę ciebie o coś niezwykłego. Skąd ten nagły upór i stanowczość? Zastanowił się. Nie wiedział. Gdy przez chwilę się zastanowił i zadał sobie pytanie, dlaczego właściwie tak bardzo się uparł – nie znalazł odpowiedzi. Potarł czoło. Nie miał pojęcia. Może dlatego, żeby dać […]

szczęście w ciastku?

Koan (prawie) optymistyczny

– Chcesz więcej optymizmu? – spytała. – Zgadza się. Mam dosyć tego ciągłego narzekania, rozpamiętywania a najgorsze jest pouczanie. Spytasz kogoś o prostą rzecz i dostajesz elaborat – co wolno, a co nie wolno, co wypada a co nie wypada, co należy zrobić i tak w kółko. Strzelisz focię na Insta i hejt, odpiszesz coś […]

balkon, noc

koan rozmowa z synem

– Czemu siedzisz na balkonie sama, mamo? – Muszę chwilę odpocząć. – Odpocząć? – zdziwił się syn. – Z jakiego powodu? Czy jesteś zmęczona nami, twoimi dziećmi? – spytał. – Odwróciła głowę i być może lekko zaczerwieniły się jej policzki a może powieki? – Nie, nie jestem zmęczona wami. Jestem zmęczona pracą, obowiązkami, codziennością, po […]

księżyc jak ciastko

koan o duchowości

– Czym właściwie jest ta duchowość, o której tyle mówisz? Wciąż słyszę duchowość i duchowość, jakby od samego powtarzania tego słowa miał tu zstąpić duch święty albo stać się cud? – Owszem, duchowość oznacza kontakt z cudami. Spójrz na niebie księżyc wygląda jak ukruszone ciastko. – Wy, kobiety potraficie ze wszystkiego zrobić sprawę. Księżyc to […]