Koan o halucynacjach
W żar rzucił garść piołunu i jeszcze czegoś, jak to mag, czyli czarnoksiężnik. Ogień buchnął tak wysoko, że jego uczeń aż podskoczył na niewygodnym zydelku, na którym siedział. – Długo by można rozważać z jakiego powodu niektórzy ludzie są tak uparcie niezmienni – powiedział. – W zasadzie to bez znaczenia. Nie wyjaśnisz tego i już. […]