Maciej Bennewicz

blog kognitywistyczny

Nowy mistrz – koan

– Jaka jest przedostatnia rzecz mistrzu? – Z jakiego powodu nie pytasz o rzecz ostatnią? – stary szczur podrapał się po pyszczku i ze smutkiem spojrzał na spadający wąs, czyli szczurzy wibrys, włos czuciowy. – Doskonale wiem, że ostatnią rzeczą w życiu szczura jest kot. Rzecz jasna mam tu na myśli metaforę. Kot jako symbol […]

Intuicja – koan dla Sylwii

Bajarz zaczął swoją opowieść: – Bardzo dawno temu, pewien kowal a może był do garncarz lub też piwowar zgubił się w drodze do domu. Jakie ma znacznie zawód tego człowieka? Żadnego. Istotne było to, że wracał z targu, gdzie sprzedał swoje towary i wiózł w sakiewce sporo zarobionego grosza. Oczywiście dla garncarza lub piwowara jego […]

Szara godzina – koan

Stał tak i stał. Stał po prostu na mrozie. W smogu. Kiedyś, parę lat temu smog nazywaną mgłą albo szadzią. Starał się nie oddychać pełną piersią ale jak tu nie oddychać. Nie można nie oddychać więc udawał, że oddycha tak jakoś gorzej, niepełnie, nie do końca.  Lubił ten zapach. Przypominał mu dzieciństwo. Węglowy dym. Rozpalanie […]

Zegarek na komunię – koan

Do sklepu wszedł starszy człowiek. Rozejrzał się. Podszedł do lady i zaczął oglądać zegarki. – Ten jest mój – powiedział po chwili wskazując placem. – Trzysta pięćdziesiąt złotych, nie chodzi ale jest kompletny – odpowiedziała młoda sprzedawczyni, pewnie córka właścicielki zważywszy jej swobodne zachowanie, odgłos kipiącego garnka na zapleczu, intensywny zapach czegoś w rodzaju gulaszu […]

Prapradziad – koan

W pewnej chwili przestał ją słyszeć. To było przyjemne uczucie. To znaczy słyszał słowa lecz zdarzyło się coś jeszcze, jakby rozmycie wzorku, jak gdyby nieostrość a jednak rodzaj głębi.  W jej twarzy, jak w lustrze, przewijały się inne twarze. Czym były? Kogo reprezentowały? Słyszał  o różnych rytuałach, parapsychologii, o rzekomym polu morficznym. Sądzono, że w […]

Prezenty – koan

Puste pudło. Kolejny złoty sznurek. Papier. Puste pudło. Wstążka. Tym razem czerwona kokarda, naprawdę wielka. I znowu w środku nic. Pusto. Teraz największy pakunek,  jakby w środku zapakowano ogromną maskotkę. Przecież nie może to być maskotka? Od dawna nie jest dzieckiem. Kołdra? Może dwie poduszki? Może robot kuchenny? Dron? Odkurzacz? Ekran? Konsola? Złoty papier porwany. […]

Życzenia – koan

– Najlepsze życzenia syneczku. Zdrowia, szczęścia pomyślności – powiedział i chrupnął opłatkiem. – No i jeszcze zdrówka, a prawda „zdrówka” już było. – Nerwowo pokręcił głową spoglądając na dywan jakby chciał odnaleźć kawałki opłatka, które upadły a przecież nie upadły. Nie było żadnego opłatka. – Tatku, przecież ty nie żyjesz – powiedział. – A prawda, […]

Wilk i zając – koan na święta

Samotny, niemłody już wilk po krótkim pościgu dopadł zająca. W puszczy wyjątkowa cisza. Drwale od piątku już pijani, więc i wyręb zakończony legalny czy nie, kogo to obchodzi. Wiadomo, że leśniczy i tak przymyka oko. Takie czasy. – Jutro święta zajączku – powiedział wilk dociskając wielkim pazurem brzuch przerażanego zająca.  – Głupia sytuacja tak zostać […]

Rola – misja. Koan dla Joanny N.

– Przybyliśmy tu z misją – powiedział pierwszy, nieco wyższy. Nie przypominali naiwnych wyobrażeń scenografów filmowych -co bardzo ją zdziwiło. Żadnych smoczych pysków, zwisających macek i jajowatych głów. Żadnych zielonych ludzików z oczami przypominającymi filiżanki. Ci dwaj wyglądali trochę jak hipstersi, a trochę jak geje przebrani za rządowych ochroniarzy. Mielina sobie czarne garnitury lecz fluorescencyjne […]

Przesilenie zimowe 2018 – koan

Kliknął na artykuł, przejrzał kilka linijek, potem kilka następnych akapitów i wreszcie przeczytał na głos popijając kawę sporymi łykami tak jak lubił: 25 grudnia to przybliżony czas kiedy punkt wschodu słońca zaczyna się przesuwać ku północy, po półrocznej podróży ku południu. Dzień, w którym występuje przesilenie zimowe, jest najkrótszym dniem w roku na półkuli północnej. […]

Wysokie loty – koan dla Kasi C.

Aparat tlenowy. Szczelność. Ustabilizowanie. Najważniejsze rzeczy. Ustabilizowanie, wyrównanie lotu. Dwa spadochrony. Specjalny, miękki kewlar odporny na niskie i wysokie temperatury. Obu będzie doświadczał. Już jest minus 42 stopnie Celsjusza. Wszystko wielokrotnie przetestowane. Gdy zniży lot, gdy przyspieszy zrobi się gorąco. Piekielnie gorąco. Usłyszał głos w słuchawkach wbudowanych w hełm. Głos z bazy na Ziemi. – […]

Dusza. Fałszywa nadzieja – koan

– Najgorsze jest wzbudzanie w pacjentach fałszywej nadziei – stwierdził profesor i odchylił się na fotelu żeby upić łyk wody. Chciał już podsumowywać, gdyż rozmowa z dziennikarką stawała się nieznośnie irytująca. W kółko te same pytania. – Z jakiego powodu? – dziennikarka przekrzywiła głowę spoglądając w notatki. – Proszę panią, z tej prostej przyczyny, że […]