Kosmici pana Januszka – koan
Nadpryncypał zajął miejsce w swojej służbowej limuzynie. Co ciekawe jeździł z przodu, na fotelu pasażera, a mógł z tyłu, jak rasowy dygnitarz. Mógł jeździć rozwalony na całej tylnej kanapie lub jak niektórzy pracować przeglądając notatki lub zapiski w tablecie lub innym czymś. Mógł nawet popijać drinki z podręcznego barku, a jakże, ale on wolał z […]